Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Wydłużenie okresu pracy jest w Polsce nieuchronne

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

- Bo żyjemy coraz dłużej, co ma bezpośrednie przełożenie na wydolność systemów emerytalnych. Od lat nie wydłużyła się znacząco długość okresu pracy, ale coraz dłużej pobieramy świadczenia emerytalne. Stąd koncepcja, żeby wydłużyć okres aktywności zawodowej o 5-10 lat. Przychody z pracy w tym okresie zapewniłyby dodatkowe przychody na pełnej emeryturze. To byłby właśnie czwarty filar, uzupełniający trzy obecnie funkcjonujące.

35a17238-d97b-4d79-8699-148b75b388cd-38882401.jpg

- Funkcjonuje takie pojęcie, jak emerytalna gilotyna. Osoby po osiągnięciu wieku emerytalnego nagle przestają pracować, nie wiedzą, co ze sobą zrobić, co ma bezpośredni wypływ na gwałtowne pogorszenie stanu ich zdrowia. Jest wiele badań potwierdzających, że osoby aktywne na emeryturze są w lepszej formie. To też widać w badaniach, które przeprowadziliśmy na niemieckim rynku. Tylko 11 proc. wskazało jako motywację do pracy na emeryturze względy finansowe.

- Prawdopodobnie tak, bo wiele zależy od ogólnej zamożności społeczeństwa, ale nie bagatelizowałbym znaczenia tej pozafinansowej motywacji.

- To zależy od indywidualnych warunków, ale generalnie szacujemy, że w rozwiniętych gospodarkach europejskich praca wykonywana na około 80 proc. stanowisk nie jest wymagająca fizycznie. Wszyscy patrzą na taką propozycję przez pryzmat robotnika budowlanego czy pracownika w fabryce. Ale nawet w fabrykach system produkcji zmienił się, wiele prac jest zautomatyzowanych, nie wymaga siły fizycznej. Przykładowe rozwiązanie systemowe może wyglądać w ten sposób, że 65-letni emeryt będzie miał do wyboru albo jeszcze 2,5 roku pracy w pełnym wymiarze, albo 5 lat w wymiarze niepełnym. W tym pierwszym wypadku będzie odnosił korzyść w postaci ciągłej akumulacji kapitału emerytalnego. W drugim, obok wynagrodzenia, będzie dostawał też część emerytury. Takie wydłużenie okresu pracy i gromadzenie większych zasobów na emeryturę jest też o tyle uzasadnione, że coraz większym problemem jest niezdolność do samodzielnego funkcjonowania u schyłku życia. Ubezpieczenia gwarantujące usługi pielęgnacyjne czy same takie usługi są dość drogie i trzeba być na takie wydatki finansowo przygotowanym.

- Najbliżej tego modelu są kraje skandynawskie, szczególnie Finlandia, Szwecja czy Dania i być może Niemcy i Holandia. Tam już działają programy zachęcające do dłuższej pracy. Duże firmy wdrażają też specjalne programy dalszego zatrudniania pracowników przekraczających wiek emerytalny. W efekcie przeciętny wiek przejścia na emeryturę rośnie. W 2000 roku wynosił on około 60 lat, teraz to już 61-62 lata.

- Myślę, że to nieuchronna decyzja. W krajach europejskich już wprowadza się, a przynajmniej bardzo poważnie rozważa podniesienie wieku emerytalnego z 65 do 67 lat. Zrównanie wieku emerytalnego już najczęściej zostało dokonane. Podobnie stanie się w Polsce. Szczególnie w sytuacji zmiany systemu emerytalnego, w którym wysokość emerytury zależy od zgromadzonego kapitału. Żaden kraj nie ucieknie od takich decyzji, bo demografia jest nieubłagana.

Międzynarodowe stowarzyszenie na rzecz studiów nad rynkiem ubezpieczeniowym, stworzone przez 80 szefów najważniejszych firm ubezpieczeniowych. W lutym we współpracy z PZU organizacja utworzyła w Polsce tzw. biuro łącznikowe, którego głównym celem jest rozwój współpracy z Polską.

18e52f87-b9eb-44b9-8b66-fcccf1760e45-38882404.jpg

Fot. Marek Matusiak

Patrick Liedtke, dyrektor zarządzający Geneva Association

z Geneva Association związany od 1996 roku, od 2001 roku sekretarz generalny i dyrektor zarządzający tej organizacji.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.