Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Renta po staremu

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

● Renciści nie będą mogli od stycznia dorabiać, ile chcą, ZUS będzie zmniejszał im świadczenia

Renty dla sierot i wdów, które miały być wyższe, pozostaną na niezmienionym poziomie

Zmiany, które proponuje resort pracy, mogą wejść w życie w trakcie 2011 roku

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej planuje wprowadzenie zmian w sposobie przyznawania oraz wypłaty rent rodzinnych i z tytułu niezdolności do pracy. Na początku września wysłało do konsultacji projekt nowelizacji ustawy w tej sprawie. Miała stać się obowiązującym prawem od stycznia 2011 roku. Przedłużające się konsultacje powodują, że nie ma już szans, aby dotrzymać tego terminu. Jak ustaliliśmy, resort pracy nie wyklucza jednak, aby wszedł on w życie w trakcie 2011 roku.

Sposób wyliczania renty dla osoby niezdolnej do pracy to najważniejsza zmiana zaproponowana przez resort pracy. Ma dotyczyć wyłącznie osób urodzonych po 1948 roku, które po raz pierwszy przyjdą do ZUS po świadczenie. Teraz wylicza je bardzo podobnie jak starą emeryturę. Uwzględnia m.in. kwotę bazową czy okresy składkowe i nieskładkowe. Oprócz tego bierze pod uwagę wysokość zarobków.

Ministerstwo chce, aby ZUS, ustalając nową rentę, uwzględniał pieniądze, jakie ubezpieczony ma zgromadzone na koncie emerytalnym (składki i kapitał początkowy). Ma je dzielić przez statystyczną długość życia 60-letniej osoby (wynosi obecnie 247,5 miesięcy).

Jest tu jednak ważne zastrzeżenie. Na podstawie uzyskiwanych zarobków osoby niezdolnej do pracy ZUS będzie doliczał do jej kapitału emerytalnego to, co wpłaciłaby do ZUS, gdyby pracowała jeszcze 30 lat (chyba że wcześniej ukończy 60 lat). Jeśli więc z renty skorzysta 45-latek ZUS wyliczy mu ją z kapitału emerytalnego (tak jakby nigdy nie był członkiem OFE) i z hipotetycznego kapitału obliczonego na podstawie jego dotychczasowych zarobków, jaki zebrałby, gdyby pracował do 60 lat (15 dodatkowych lat).

Takie zmiany oznaczają jednak, że renty dla przeważającej części ubezpieczonych będą niższe. Ma to jednak przynieść oszczędności dotowanemu z budżetu Funduszowi Ubezpieczeń Społecznych. Na początku nieznaczne, ale rosnące wraz z czasem obowiązywania nowych przepisów. W latach 2017 - 2020 mają już wynosić około 2 mld zł rocznie. Przeciw obniżeniu świadczeń protestują związki zawodowe. OPZZ i Solidarność w przesłanych do resort pracy stanowiskach przestrzegają przed ubóstwem osób niezdolnych do pracy.

- Renta wyliczona w sposób kapitałowy nie zapewni minimum utrzymania - wskazuje Wiesława Taranowska, wiceprzewodnicząca OPZZ.

Podobne zastrzeżenia zgłasza Solidarność. Rząd chce jednak wprowadzić te zmiany, bo istnieje ryzyko, że renty będą wyższe od emerytur. Przekonuje też, że trzeba dostosować system rentowy do emerytalnego.

Resort pracy zaproponował także, aby wyższe były renty rodzinne. Obecnie dzieci czy wdowy otrzymują po zmarłym 85 proc. należnej mu renty, jeśli uprawniona jest do niej jedna osoba, 90 proc., jeśli dwie, i 95 proc., jeśli trzy lub więcej. Resort pracy chce, aby było to odpowiednio 90, 95 i 100 proc. To wzbudza jednak sprzeciw Ministerstwa Finansów. Nie chce się zgodzić na tę propozycję ze względu na koszty.

MF nie godzi się także na całkowitą likwidację limitów dorabiania dla rencistów. Resort pracy przekonuje, że dzięki temu renciści będą bardziej aktywni zawodowo, a jeśli pracują w czasie otrzymywania renty, podwyższają przyszłą emeryturę. Obecnie ZUS zmniejsza renciście świadczenie, jeśli dorabia ponad 70 proc. średniej płacy. Jeśli jego dochód przekracza 130 proc., wypłata jest wstrzymana.

Zastrzeżenia dotyczące tego pomysłu zgłasza też Aleksandra Wiktorow z Rady Gospodarczej przy premierze, była prezes ZUS. Wskazuje m.in., że zniesienie limitu dorabiania dla rencistów z pozostawieniem go dla emerytów jest nielogiczne.

- Dlaczego osoba uznana za niezdolną do pracy ma mieć możliwość uzyskiwania dowolnych dochodów, a emeryt, którego świadczenie pochodzi ze składek, już nie - pyta Aleksandra Wiktorow.

Przyszłość projektu jest niepewna. Jeśli udałoby się uzgodnić go wewnątrz rządu i Sejm by go przyjął może stać się obowiązującym prawem w trakcie roku.

@RY1@i02/2010/218/i02.2010.218.183.006a.001.jpg@RY2@

Ile na nowych rentach ma oszczędzić budżet

Bartosz Marczuk

bartosz.marczuk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.