Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Niedźwiedź Wojtek doczeka się pomnika

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

W Edynburgu powstanie pomnik Wojtka - niedźwiedzia brunatnego, który był maskotką jednej z kompanii w 2. Korpusie Polskim gen. Andersa.

Przygarnięty w Iranie miś przeszedł z polskimi żołnierzami cały szlak bojowy od Hamadanu przez Irak, Syrię, Palestynę i Egipt aż do Włoch. Po drodze jeżdżący w szoferce niedźwiedź był powodem zabawnych sytuacji z udziałem cywilów i żołnierzy z innych jednostek. Jedną z ulubionych zabaw Wojtka było zaczepianie nieznajomych i uprawianie z nimi zapasów. Kiedy pokonany przeciwnik leżał na ziemi i oczekiwał na śmiertelny cios, niedźwiedź zaczynał go lizać po twarzy.

W Syrii miś utknął na szczycie palmy, na ziemię musiał go ściągać specjalnie sprowadzony dźwig. Wojtek sprawdzał się jednak jako prawdziwy żołnierz: w Egipcie złapał i obezwładnił arabskiego szpiega, który krążył po obozie, a pod Monte Cassino rozładowywał ciężkie skrzynie z pociskami artyleryjskimi. Według legendy 22. Kompanii nie upuścił ani jednego. Od tamtej pory symbolem jednostki stał się niedźwiedź z pociskiem w łapach.

Po demobilizacji Wojtek przeszedł na zasłużoną emeryturę w stolicy Szkocji, gdzie zamieszkał w zoo. Niedźwiedź stał się na Wyspach prawdziwą legendą: był bohaterem książek, reportaży i słuchowisk dla dzieci. Aż do jego śmierci w 1963 r. dawni żołnierze 22. Kompanii odwiedzali Wojtka w nowym domu. Ku rozpaczy pracowników zoo notorycznie wchodzili do klatki, żeby przywitać się z nim niedźwiedzim uściskiem i dać mu jego ulubiony przysmak - piwo.

@RY1@i02/2010/202/i02.2010.202.000.002d.001.jpg@RY2@

Fot. East News

sr

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.