Gortat w kampanii przeciw dopalaczom
Jedyny Polak w NBA, najlepszej koszykarskiej lidze świata, namawiał już do picia mleka. Teraz weźmie udział w kolejnej akcji społecznej. Tym razem przeciwko dopalaczom.
"Tylko słabi gracze biorą dopalacze" - to hasło kampanii, do udziału w której namówiły Gortata władze Łodzi. Pochodzący stamtąd koszykarz wystąpił w spocie telewizyjnym, którego akcja rozgrywa się w charakterystycznych punktach miasta - na ulicy Piotrkowskiej, placu Wolności i w zabytkowej dzielnicy Księży Młyn - i opowiada o 15 minutach z życia nastolatka.
Jak zapewniał reżyser, student łódzkiej filmówki Bartosz Warwas, w trakcie dnia zdjęciowego koszykarz był bardzo cierpliwy, a w jego zachowaniu nie było żadnego gwiazdorstwa.
- W momencie, kiedy usłyszałem, że mogę być twarzą takiej akcji, bez wahania się zgodziłem. Wiadomo, że od dawna promuję zdrowy styl życia i zdrowy trening. Według mnie tylko i wyłącznie ciężką pracą można osiągnąć sukces. Młodym radziłbym, aby nie zawracali sobie głowy substancjami psychoaktywnymi, bo one najwyżej zniszczą im zdrowie - mówił zawodnik drużyny Orlando Magic, który bardzo poważnie traktuje odpowiedzialność społeczną ciążącą na nim jako na gwieździe sportu.
Niemal całą przerwę wakacyjną w Polsce spędził na wspieraniu działalności swojej fundacji charytatywnej MG13, która promuje sport i wspiera młode talenty. Zanim wróci za ocean przygotowywać się do nowego sezonu w NBA, weźmie udział w rozpoczynającym się dziś zgrupowaniu koszykarskiej kadry Polski.
Fragmenty spotu zostaną zaprezentowane dziś rano w TVP w programie "Kawa czy herbata". Natomiast premiera całości odbędzie się 31 lipca przy okazji koncertu w hali Atlas Arena. Koszt nakręcenia kilku wersji filmu to około 20 tysięcy złotych.
mm, pap
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu