Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Sparta na drodze do sławy

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Na awans mistrza Polski do Ligi Mistrzów czekamy już 14 lat. Kolejnym zespołem, który chce się przebić do elity, jest Lech Poznań. Na drodze do sławy i milionów euro czeka Sparta Praga.

Lech miał szczęście w losowaniu III rundy eliminacji Champions League. Jeśli poznaniacy wyeliminują Inter Baku (w pierwszym wyjazdowym meczu wygrali 1:0), to najprawdopodobniej trafią na mistrzów Czech (pierwszy mecz z Metalurgiem Lipawa wygrali aż 3:0).

Sparta teoretycznie nie jest mocniejszym zespołem niż Lech. Czeska piłka od kilku lat przechodzi poważny kryzys. Kluby słabo spisują się w europejskich rozgrywkach. Na inaugurację nowego sezonu Sparta niespodziewanie przegrała 1:2 z Hradcem Kralove. W całej historii praskiej drużyny była to dopiero trzecia porażka w pierwszym meczu ligowym.

Lech przed Ligą Mistrzów wzmocnił się kilkoma piłkarzami. Z Herthy Berlin za darmo przyszedł Artur Wichniarek, a z Korony Kielce Jacek Kiełb. Z Arki Gdynia za 300 tys. euro wykupiono Kongijczyka Joela Tschibambę i w końcu z Zalaegerszeg za 400 tys. euro przyszedł Łotysz Artjom Rudnevs - wicekról strzelców węgierskiej ekstraklasy. Wszyscy sprowadzeni przez Lecha piłkarze to zawodnicy ofensywni.

Te inwestycje mogą się szybko zwrócić. Za sam awans do fazy grupowej Champions League Kolejorz może zarobić aż 7,1 mln euro. UEFA każdej drużynie, która awansuje do Ligi Mistrzów, płaci 3,8 mln. Oprócz tego lechici będą mogli liczyć na premię 550 tys. za każdy rozegrany mecz. Jeśli Lech trafi do futbolowej elity, to na pewno powalczy o jak najlepszy wynik. To też się opłaca, bo za każdą wygraną UEFA płaci 800 tys. euro, a za remis 400 tys.

O kolejne premie będzie już trudniej, bo żeby je zdobyć, trzeba zająć co najmniej drugie miejsce w grupie. Jeśli się to uda Lechowi, to za wejście do 1/8 finału dostanie 3 mln euro, za ćwierćfinał 3,3 mln, za półfinał 4 mln, za porażkę w finale 5,2 mln. Jeśli Lech wygra Ligę Mistrzów, to zarobi kolejne 9 mln euro. Taki wynik to jednak tylko futbolowe science fiction.

Takie pieniądze UEFA płaciła klubom w zeszłym roku. Niewykluczone, że premie będą nieco większe. Wszystko zależy od tego, ile UEFA zarobi na organizacji najbardziej prestiżowych rozgrywek klubowych na świecie. Lech też może podwoić swoje przychody dzięki sprzedażom reklam, praw telewizyjnych i biletów na mecze. Jeśli Lech awansuje do fazy grupowej, to swoje spotkania będzie mógł rozgrywać na 45-tysięcznym Stadionie Miejskim, który 20 września zostanie oficjalnie oddany do użytku.

asz

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.