Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Radwańska nie dała się przekonać

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Biznesowo-towarzyska elita na trybunach i tenisistki warte grubo ponad 30 milionów dolarów - tak przez najbliższy tydzień będą wyglądać korty Legii.

Właśnie ruszył turniej Polsat Warsaw Open - największa, cyklicznie odbywająca się u nas impreza o światowym znaczeniu. Dla jego uczestniczek to ostatnie przetarcie przed Roland Garros - turniejem wielkoszlemowym rozgrywanym w Paryżu na tej samej nawierzchni.

Termin warszawskiego turnieju przez niektórych uważany jest za jego największą wadę. Zamiast grać w zimnej i prawie zawsze deszczowej Warszawie, wiele gwiazd woli przeznaczyć ten czas na aklimatyzację w Paryżu. Jak się okazuje, mączka mączce nierówna. Z jej klasyczną odmianą - czyli ceglanym kruszywem - więcej wspólnego ma ta w Warszawie. Ale o najwyższe tenisowe trofea walczy się w Paryżu (gdzie korty są wykonane z wapiennego monolitu, przez to twardsze i szybsze). Na szczęście dla niektórych tenisistek bardziej liczy się zaprawa w meczowych warunkach.

- Bardzo chciałam zagrać w Polsce. Czuję się pół-Polką - zapewniła 20-letnia Dunka polskiego pochodzenia Caroline Wozniacki. Do wczoraj druga tenisistka światowego rankingu będzie największą gwiazdą Polsat Warsaw Open. Obsada turnieju nie jest zła. Poza Wozniacki i Dementiewą zagrają u nas dwie tenisistki z drugiej dziesiątki rankingu - Francuzka Marion Bartoli i Chinka Na Li.

Wielką nieobecną jest Agnieszka Radwańska, która od zeszłego roku pozostaje w konflikcie z dyrektorem turnieju Stefanem Makarczykiem. Poszło o obietnicę wypłaty startowego - nieoficjalnej, ale powszechnie stosowanej premii dla gwiazd - z której dyrektor się wycofał. Do zmiany decyzji usiłował nakłonić ją nowy organizator - Polsat. Bezskutecznie.

mm

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.