Na czarnym torze można zarobić miliony
Patrząc na świat z perspektywy Warszawy, trudno zrozumieć, na czym polega fenomen żużla w Polsce.
Fakty są jednak takie - mamy jedną z trzech najsilniejszych lig świata, jeżdżą u nas najlepsi zawodnicy, a na każdy mecz przychodzi średnio 10 tys. widzów.
Nie tylko w stolicy nikt nie interesuje się "czarnym sportem". Tradycji chodzenia na żużel nie ma także w Krakowie i Łodzi. Istnieją za to na mapie Polski miasta, w których poza nim nie liczy się żadna inna dyscyplina. Gorzów, Zielona Góra, Leszno, Bydgoszcz, Toruń, Gniezno, Tarnów, Częstochowa, Piła, Grudziądz, Rybnik, a z większych miast Wrocław i Gdańsk - to są ośrodki, w których króluje żużel. Polska liga przygarnia także kluby z innych państw, w których nie ma żużlowych tradycji. Dlatego w obecnym sezonie na zapleczu żużlowej ekstraklasy ścigają się kluby z Miszkolca i Dyneburga, a wcześniej z Równego i Lwowa.
Fanatycy żużla podkreślają, że jest to jedyny sport, na który w niedzielne popołudnie można zabrać całą rodzinę i miło spędzić czas, podziwiając wyczyny odważnych zawodników - jeden przy drugim pędzą na motocyklach bez hamulców z szybkością 100 km na godz. Najlepsi żużlowcy zyskują miano bohaterów. O Edwardzie Jancarzu powstała sztuka teatralna "Zapach żużla", a o Andrzeju Huszczy dokument zrealizowany przez grupę Sky Piastowskie.
Zarobki w żużlu są porównywalne z tymi, jakie dostają piłkarze ekstraklasy. Greg Hancock, amerykański gwiazdor mistrza Polski Falubazu Zielona Góra, zarabia 2 mln złotych za sezon. Jego zarobki pochłaniają czwartą część budżetu klubu. Podobne pieniądze płaci się też w pozostałych klubach Ekstraligi. Budżety mieszczą się w ramach 5 - 8 milionów złotych. Kluby wydały je na nowych zawodników. Caelum Stal Gorzów Wlkp. zatrudnił trzykrotnego mistrza świata Duńczyka Nickiego Pedersena. Będzie on partnerem najlepszego polskiego żużlowca, wicemistrza świata Tomasza Golloba, który także zarabia 2 mln zł na sezon. W barwach WTS Wrocław będzie jeździł aktualny mistrz świata Australijczyk Jason Crump, którego pensja też przekracza 2 mln zł.
Po raz ostatni żużlowi kibice będą w tym sezonie słuchać przeraźliwego ryku motorów. Za rok zawodnicy będą musieli używać nowych, cichych tłumików.
@RY1@i02/2010/065/i02.2010.065.000.010a.001.jpg@RY2@
Fot. Maciej Rozwadowski/PAP
Żużlowcy cieszą się ze zwycięstw i wysokich zarobków
Artur Szczepanik
artur.szczepanik@infor.pl
Tauron Azoty Tarnów - Falubaz Zielona Góra (16.); Caelum Stal Gorzów - Unia Leszno (18.); Unibax Toruń - Betard WTS Wrocław (16.30); CKM Włókniarz Częstochowa SA - Polonia Bydgoszcz (16.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu