Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Wolą być bezrobotni, niż zdobyć zawód

26 czerwca 2018

Tylko 25 proc. Polaków z niskim wykształceniem ma pracę. To jeden z najgorszych wyników w Unii Europejskiej. W rankingu zajmujemy bowiem czwarte miejsce od końca.

Aby poprawić tę sytuację, Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości organizuje dla takich osób specjalne szkolenia. Problem w tym, że zainteresowanie nimi jest małe.

Szkolenia to jedyna forma, która może uchronić tę grupę przed groźbą trwałego bezrobocia. Bo choć osób, które mają wykształcenie podstawowe, a nie mają pracy, jest w Polsce coraz mniej - obecnie ok. 500 tysięcy - nadal mają największe trudności ze znalezieniem pracy. Bez względu na wskaźnik bezrobocia w Polsce od  pięciu lat niezmiennie stanowią 60 proc. wszystkich bezrobotnych. To fatalny wynik na tle średniej unijnej, gdzie pracuje 48 proc. najgorzej wykształconych. Dlaczego w Polsce jest ich dwukrotnie mniej? Bo cechuje je brak zdolności do reagowania na zmiany na rynku pracy. Są mało elastyczne. Kiedy więc tracą pracę, wpadają w długotrwałe bezrobocie. Tymczasem we Francji czy w Wielkiej Brytanii osoby nawet z wykształceniem podstawowym widzą potrzebę zdobywania nowych umiejętności, a to daje im większe szanse znalezienia nowej pracy.  

Jak z tym jest u nas? - Nie mam czasu na szkolenia. Poza tym nie widzę potrzeby - stwierdził portier pytany przez ankietera Pentora. Pracownia ta analizowała, jak poprawić pozycję na rynku pracy najsłabiej wykształconych Polaków. - Na co by mnie można było wysłać? - dziwiła się jedna ze sprzątaczek. Inny sprzątający pytał, jaki to miałby być rozwój, skoro w pracy sprząta i w domu też. Wielu pytanych mówiło, że czują się cenieni w pracy. Nierzadko nieadekwatnie do faktycznej sytuacji. - Jak mnie wybrali do tej pracy, to znaczy, że mam wystarczające umiejętności. Wszystko potrafię zrobić, szybko poduszkę uszyć, nawet nie patrząc na rysunki - mówiła jedna ze szwaczek biorących udział w badaniu.

Pentor przepytał ponad półtora tysiąca takich osób. Tylko co piąta deklarowała, że mogłaby się dokształcić zawodowo. Skąd taki opór przed podnoszeniem kwalifikacji? - Takie osoby nie mają motywacji, bo nie widzą natychmiastowych korzyści. Boją się, że ktoś ich jeszcze naciągnie na pieniądze za kurs, a oni i tak zostaną bez pracy - mówi współautor badania Jacek Szut. Wśród pytanych było wielu bezrobotnych, którzy nie widzieli sensu szkoleń, bo najczęściej przeszli już takie kursy organizowane przez urząd pracy. Ale i tak nie odczuli poprawy swojej sytuacji zawodowej.

Na przeszkodzie stoi także mentalność. Okazało się na przykład, że barierą w podnoszeniu kwalifikacji przez szwaczki byli ich mężowie. Nie chcieli się zgodzić na uczestnictwo kobiet w szkoleniach, bojąc się, że ich żony zyskają pewność siebie, poznają nowe środowisko i będą się buntować w domu.

Optymizmu nie dodaje fakt, że także pracodawcy nie widzą sensu szkoleń dla najgorzej wykształconych. 37 proc. badanych przedsiębiorców stwierdziło, że w tej grupie występuje tak duża rotacja pracowników, że warto uczyć kogoś, kto swoje umiejętności wykorzysta w innej firmie. - Boją się, że stracą tanią siłę roboczą - uważa Szut.

Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) na szkolenia dla osób o niskich kwalifikacjach zawodowych zdecydowała się przeznaczyć 17 mln zł. Ale jej pracownicy przyznają, że to będzie bardzo trudny projekt. - Nie wiadomo, jak zmotywować tę grupę, by chciała coś zmienić w swoim życiu - mówi Małgorzata Mączyńska z PARP.

@RY1@i02/2010/050/i02.2010.050.000.008a.001.jpg@RY2@

Na rynku pracy maleje liczba osób słabiej wykształconych

@RY1@i02/2010/050/i02.2010.050.000.008a.002.jpg@RY2@

Fot. Michał Mutor/Agencja Gazeta

Sprzątacze nie chcą podnosić kwalifikacji zawodowych, bo twierdzą, że są dobrzy w tym, co robią

klara.klinger@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.