Menedżer do działalności społecznej
Jest wiele osób, które chcą pomagać innym, ale brakuje im zacięcia menedżerskiego. Nie ma często samej świadomości konieczności myślenia zarządczego, kształcenia się w tej dziedzinie, rozwijania umiejętności.
ANDRZEJ SKARŻYŃSKI
Jest wiele powodów, dla których organizacje pozarządowe wypełniają zadania na zlecenia firm, czy administracji publicznej. Podmioty powstałe w wyniku inicjatyw obywatelskich i oddolnych znają podejmowane zagadnienia lepiej, niż duże, nierzadko skostniałe instytucje, są bardziej elastyczne i dynamiczne, mają swój koloryt.
W tym sektorze pracują najczęściej ludzie z pasją, którzy czują się związani z pracodawcą zdecydowanie bardziej, niż tylko umową o pracę, czy kasą zapomogowo-pożyczkową. To wszystko sprawia, że innowacyjność jest z reguły wpisana w działania organizacji pozarządowych. Także polski system prawny tę innowacyjność wspiera - poprzez zasadę konkurencyjności. Generalnie administracja publiczna nie ma możliwości przekazywania środków finansowych stowarzyszeniom, fundacjom, czy podmiotom kościelnym w trybie innym niż otwarty konkurs ofert.: jesteś najlepszy - wygrywasz.
Często zresztą ta innowacyjność wcale nie polega na wprowadzeniu czegoś ekstremalnie nowatorskiego, ale udoskonalaniu różnych procesów, usług, produktów; jesteśmy nastawieni na ciągłe uczenie się, co owocuje większą efektywnością. Czasami właśnie organizacja pozarządowa prowadzi na określonym terenie działalność, której nie podjęłaby się żadna firma czy organ administracji publicznej. Nazywamy to zbiorem dobrych praktyk, którymi zresztą - co odróżnia nas od świata biznesu - dzielimy się między sobą.
Wbrew pozorom zarządzanie organizacją pozarządową przypomina zarządzanie firmą; zasady są te same; różnice tkwią w szczegółach - jak brak zysku (ewentualny zysk musi być przeznaczony na cele statutowe), zwiększona transparentność i gotowość współpracy, nastawienie na potrzeby człowieka. Możemy spokojnie mówić w organizacjach pozarządowych o marketingu, zarządzaniu jakością, czy rachunkowości zarządczej.
Wydaje się, że nie wszyscy wystarczająco zdają sobie z tego sprawę. Jest wśród nas wiele osób, które chcą pomagać innym lub promować idee, mają dobre chęci i wyjątkowe umiejętności, ale brakuje im zacięcia menedżerskiego. Nie ma często samej świadomości konieczności myślenia zarządczego, kształcenia się w tej dziedzinie, rozwijania umiejętności. Presja organizacji i środowiska jest w tym względzie bardzo niska.
Być może wynika to z faktu, że wiele osób postrzega miejsce naszej działalności (III Sektor) jako miejsce zaangażowania woluntarystycznego, czy obywatelskiego - w każdym razie zupełnie pozazawodowego. A my potrzebujemy osób z dyplomem MBA i doświadczeniem zagranicznym, aby móc rozwijać innowacyjność, świadczyć usługi na odpowiednim poziomie jakościowym i nie tylko doganiać w tym zakresie biznes, ale go prześcigać.
Oczywiście nie wszystkie organizacje są w stanie - i wcale nie muszą - podjąć to wyzwanie. Celem nie jest to, żeby wszystkie organizacje zostały "pozarządowymi korporacjami". Problem tkwi w tym, że te stowarzyszenia i fundacje, które tego chcą po prostu nie wiedzą jak to zrobić. To często rodzi roszczeniową postawę wobec biznesu i urzędów. Bo brak umiejętności w zakresie zarządzania projektami, marketingu czy finansów sprawia, że brakuje środków na realizację idei.
Sprawozdawczość OPP często jest pojmowana jako zbędne obciążenie, ale wydaje mi się, że jest ona niezbędna ze względu na konieczność zapewniania transparentności i uczciwości podmiotów na które możemy przekazywać 1 proc. swojego podatku. Nie jestem przeciwnikiem obecnego systemu wymogów stawianych OPP - wydaje się nawet, że jest on zbyt mało restrykcyjny. Kiedy organizacja zbiera pieniądze od społeczeństwa lub realizuje wiele projektów z pieniędzy publicznych, musi wszystko właściwie udokumentować. Czasami jednak ilość zużywanego papieru i wiezionych do urzędów segregatorów przekracza granice zdrowego rozsądku. Rozwiązaniem nie jest rezygnacja z wymagań, ale chociażby z nadzieją patrzę na prawdopodobną wizję upowszechnienia się form elektronicznych w dziedzinie kontaktu z instytucjami sprawującymi nadzór nad stowarzyszeniami i fundacjami, sponsorami projektów czy Krajowym Rejestrem Sądowym (KRS). Innowacyjność jest tutaj rozwiązaniem na problemy z biurokracją.
Generalna rada dla organizacji pozarządowych, które myślą o wystąpieniu o status OPP: jeśli macie wątpliwości czy podołacie obowiązkom sprawozdawczym i rozliczeniowym, ponownie rozważcie sensowność uzyskania OPP. Może się zdarzyć, że zebrane z 1 proc. podatku środki nie pokryją nawet kosztów, jakie trzeba ponieść, żeby je pozyskać.
Trudno być kapitanem na statku pozbawionym szeregowców i kaprali, łatwo rozbić się wtedy o rafę, czy górę lodową. Warto zwrócić uwagę na fakt, że z pojęciem "organizacja pozarządowa" zawsze związane jest słowo "lider". Wiele stowarzyszeń i fundacji ma przywódców z wizją i charyzmą godną pozazdroszczenia przez wielu menedżerów organizacji biznesowych czy publicznych.
Nie sądzę przy tym, żeby problem braku szeregowców i kaprali był powszechny. Być może po prostu pozarządowi liderzy są bardziej charakterystyczni, co nadaje wielu organizacjom pozarządowym specyficznego kolorytu. Zdarzają się oczywiście przypadki patologii, kiedy na przykład ktoś utożsamia całą organizację ze swoją osobą lub też chce ją wykorzystać do promocji własnej osoby.
Jednak wiele podmiotów działa wręcz w ukryciu, realizując działania pożytku publicznego bez rozgłosu. Inne organizacje stosują marketingowe metody dotarcia do klientów (beneficjentów) i ich kapitanowie są doskonale znani w społeczności lub mediach, ale nie zapominają przy tym o misji i celach swoich wspólnot.
A w prawie każdej organizacji pozarządowej kapitan często jest też kapralem i szeregowcem - być może właśnie ta wielozadaniowość jest w III Sektorze najtrudniejsza... Pasja, poczucie odpowiedzialności i zaangażowanie sprawiają jednak, że wszystko to nabiera głębszego sensu. I się udaje.
wicedyrektor Centrum Służby Rodzinie w Łodzi
@RY1@i02/2010/006/i02.2010.006.050.0004.001.jpg@RY2@
Tomasz Bilicki
Fot. Arch.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu