Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Druga fala zarobkowej emigracji

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

POLACY ZNÓW WYJEŻDŻAJĄ do pracy za granicę. Jednak w przeciwieństwie do tych, którzy wyruszyli za chlebem w 2004 r., współcześni emigranci rzadko jadą tam w ciemno, nie mając załatwionej wcześniej pracy i noclegów

Stara emigracja sprzed 6 - 7 lat pomaga nowej. Szuka wyjeżdżającym pracy, a nawet zatrudnia ich we własnych firmach. Między innymi to może być powodem, że Polacy znów ruszyli za chlebem. Z danych GUS wynika, że w ubiegłym roku o 120 tys., do prawie 2 mln, wzrosła liczba rodaków przebywających za granicą. Przykładem wykorzystania takich emigracyjnych sieci może być Maria Tumska, absolwentka pedagogiki, którą do Wielkiej Brytanii ściągnęła w tym roku siostra. Przez pierwsze dwa miesiące Tumska pracowała w fabryce przetworów owocowych, ale od września została opiekunką w przedszkolu założonym przez siostrę.

Do biznesu rozwiniętego przez znajomych w Londynie została także ściągnięta z Polski Anna Konieczna, manikiurzystka z Oświęcimia. - Powiedzieli, że wolą płacić swoim niż obcym, więc długo z podjęciem decyzji nie zwlekałam - mówi Anna.

Z danych, jakie uzyskaliśmy z Brytyjsko-Polskiej Izby Handlowej, wynika, że dwa lata temu w W. Brytanii zarejestrowanych było ok. 48 tys. polskich firm. Dziś liczba ta na pewno jest większa, bo zainteresowanie naszych rodaków własnym biznesem z miesiąca na miesiąc rośnie. - Decydują się na to głównie Polacy, którzy mieszkają w Anglii od kilku lat - mówi Michał Dębiński z Brytyjsko-Polskiej Izby Handlowej. Zakładają najczęściej niewielkie firmy usługowe: małe sklepiki, firmy cateringowe, zakłady fryzjerskie, przedszkola, punkty naprawy komputerów czy usług graficznych. Zachęcają ich do tego niskie koszty, zwolnienia podatkowe, a także prosta procedura rejestracyjna.

- Co prawda, nie wiadomo, ile z nich przetrwa dłużej niż dwa lata, ale ryzykować warto, bo to dla nas często jedyna forma awansu społecznego i zawodowego - mówi Elżbieta Ślebzak, która od ponad 6 lat mieszka w W. Brytanii i organizuje kursy prowadzenia biznesu oraz prowadzi gazetę dla polskiej emigracji "Twój Sukces UK".

Choć bezrobocie w Wielkiej Brytanii wynosi 8 proc., to przyjeżdżający Polacy nie mają większych problemów ze znalezieniem pracy. Warunkiem jest jednak znajomość angielskiego. - Nawet do sprzątania czy na budowie przyjmują dziś tylko takich, z którymi można się dogadać - mówi Ślebzak. I dodaje, że zajęcie najłatwiej znaleźć w nisko płatnych profesjach, które nie interesują Brytyjczyków, w gastronomii, domach opieki społecznej, hotelarstwie, rolnictwie, przetwórstwie. Płaca - zwykle minimalna, 6 funtów za godzinę.

Nieco inaczej wygląda kwestia nowej emigracji do Niemiec czy Holandii. Tam znaczna część z wyjeżdżających zarobkowo trafia za pośrednictwem agencji zatrudnienia. Z danych największych pośredników takich, jak Otto, Adecco czy Work Express, wynika, że do końca roku będzie to co najmniej 100 tys. osób, czyli o 10 tys. więcej niż rok temu. Tu też Polacy pracują głównie w nisko opłacanych zawodach.

- Niemieccy pracodawcy, mimo że brakuje im rąk do pracy, nie są specjalnie skłonni do podwyżek. Boją się drugiej fali kryzysu, a poza tym wiedzą, że mogą nas zastąpić tańszymi pracowniami z Litwy - mówi Artur Ragan z Work Expressu.

Wszystko wskazuje na to, że Polacy coraz częściej będą wykorzystywać tworzące się za granicą sieci emigracyjne. Biorąc też pod uwagę, że przebywają poza Polską coraz dłużej, będą piąć się po drabinie społecznej.

ślusarz narzędziowy - 13 euro brutto za godzinę

elektryk - 10 euro brutto

pielęgniarka/pielęgniarz - od 10 do 13 euro brutto

operator maszyn - 11 euro brutto

pracownik produkcyjny ze znajomością języka - ok. 9,50 euro brutto

pracownik produkcji bez znajomości języka - 8 euro brutto

pracownicy w branży chemicznej - ok. 10 do 11 euro netto

pracownik magazynu ze znajomością niemieckiego - od 9 euro netto

pracownik przy taśmie produkcyjnej - 8 - 9 euro za godzinę brutto

pracownik techniczny - 10 euro brutto

kierowca - 15 euro brutto

pracownik na farmie rolniczej - 7 - 8 euro brutto

sprzątaczka - 8 - 9 euro brutto

pracownik produkcyjny - 6 funtów za godzinę brutto

sprzątaczka - 6 - 7 funtów brutto

kierowca - 10 - 15 funtów brutto

kelnerka - 6 funtów

opiekunka osób starszych - 7 funtów brutto

Ewa Wesołowska

ewa.wesolowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.