Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Mały sympatyczny jeż

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Uwaga, rodzice! Właśnie ruszył Teatr Młodego Widza w Warszawie, scena, na której grane są spektakle nawet dla rocznych dzieciaków

Na ulicy Jezuickiej turyści z niedowierzaniem przyglądają się maluchom, które z dziarskimi minkami wchodzą do zabytkowej kamienicy. W jej piwnicach odbywa się właśnie pierwszy premierowy spektakl "Rozplatanie tęczy", otwierający Teatr Małego Widza. - Kiedy zaczęłam się nteresować teatrem dla dzieci, poczułam, że brakuje w Warszawie takiego miejsca, w którym dzieci miałyby aktora na wyciągnięcie ręki. Potem pojechałam do Włoch, do teatru La Baracca, i zobaczyłam, że tam spektakle gra się dla najmłodszych dzieci, do 3 lat. Absolutnie mnie one urzekły. Tak przyszła inspiracja do powołania sceny - tłumaczy Agnieszka Czekierda, założycielka TMW, która ma już doświadczenie w budowaniu teatru od podstaw. 14 lat temu wraz z Adamem Sajnukiem zakładała bowiem warszawski Konsekwentny. - Postawiliśmy wtedy na bliski kontakt z widzem. Złamaliśmy dystans między aktorami a publicznością. Czas pokazał, że intuicja nas nie zawiodła i że publiczność doceniła szczerość naszego teatru. Mam nadzieję, że i tym razem tak będzie - mówi.

"Rozplatanie tęczy" to propozycja dla najmłodszych widzów (1 - 4 lata). Bohaterka spektaklu bawi się nie tylko ruchem, gestami, mimiką twarzy, ale też kolorami i kształtami. Próbuje przy tym grać na dziecięcej wyobraźni za pomocą zmysłów i emocji. W trakcie spektaklu maluchy próbują wejść na scenę, podają bohaterce rekwizyty, dotykają rozsypanych przez nią kolorowych pluszowych piłeczek i piórek, pytają wreszcie, dlaczego "stroi miny". Dlatego tym bardziej są zachwycone, że przedstawienie kończy wspólna zabawa na scenie. - Nasz teatr jest interaktywny, magiczny i kameralny, na wyciągnięcie ręki. Bez wielkich dekoracji, dosłowności i moralizatorstwa, skupiony na rozmowie z dziećmi - podkreśla Czekierda. Kolejna repertuarowa propozycja jest kierowana do nieco starszych widzów (5 - 10 lat) - "Sklep magika mechanika" inspirowany "Baśnią o stalowym jeżu" Jana Brzechwy. Oto pewnej nocy z tytułowego sklepu ucieka mały sympatyczny jeż. W popłochu gna przez ciemny las pełen strzyg i dusiołków oraz przez Dolinę Nietoperzy, gdzie spotyka Czarodzieja Bubuleja. Ale to dopiero początek jego przygód. W teatrze znalazła się też poetycka propozycja "Mały Chopin" - na kanwie wierszowanej powiastki Michała Rusinka powstała zabawna opowieść o życiu i pracy twórczej polskiego kompozytora.

Szefowa TMW podkreśla, że niewielka przestrzeń w odremontowanej kamienicy to atut tego miejsca. - Tak bliski kontakt ze sceną nie jest możliwy w żadnym innym warszawskim teatrze. Ponadto żadna ze scen nie serwuje (poza sporadycznymi gościnnymi występami) repertuaru dla dzieci od 1. roku życia - mówi Czekierda. Pytana o repertuar na kolejny sezon mówi, że w jej teatrze nie powinniśmy się spodziewać "Pinokia", "Czerwonego Kapturka" czy "Jasia i Małgosi".

Za to na pewno na afiszach pojawią się szwedzcy autorzy, m.in. "Lotta z ulicy Awanturników" oraz "Ronja, córka zbójnika" Astrid Lindgren, "Biuro detektywistyczne Lassego i Mai" Martina Widmarka i Heleny Willis, "8+2 i ciężarówka" Anne Cath. - Marzy mi się także, aby pokazać twórczość teatru La Baracca z Bolonii, chciałabym zaprosić też wybitny Helios Theater z Niemiec i Polka Theatre z Londynu, a także La Guimbarde z Belgii - zapowiada.

@RY1@i02/2011/117/i02.2011.117.196.042a.001.jpg@RY2@

Agnieszka Michalak

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.