Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Szkoły nauki jazdy straciły nawet 40 proc. klientów

26 czerwca 2018

NIŻ DEMOGRAFICZNY oraz błyskawiczne szkolenie i dużo łatwiejszy egzamin na prawo jazdy w Czechach i na Ukrainie spowodowały drastyczny spadek kursantów w polskich szkołach

Szkoły nauki jazdy tracą klientów. W tym roku nie będzie lepiej. Wszystko przez niż demograficzny, ale także za sprawą decyzji przyszłych kierowców o zaliczaniu kursu za granicą, np. w Czechach lub na Ukrainie.

Z danych Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców wynika, że w 2010 r. wydziały komunikacji wydały prawie 557 tys. praw jazdy, o 100 tys. mniej niż rok wcześniej. W styczniu tego roku było ich 39 tys. W analogicznym okresie w 2010 r. ponad 51 tys., a w styczniu 2009 r. - ponad 53 tys.

- Jeśli chodzi o kategorię B, mamy 40 proc. mniej chętnych rok do roku. W przypadku kategorii C i D - o 80 proc. mniej - mówi "DGP" Anna Winiarska z gorzowskiej szkoły kierowców "Polonez".

Na razie malejąca liczba nowych kierowców nie przekłada się na spadek liczby ośrodków szkolenia. Z wyliczeń Inspekcji Transportu Samochodowego wynika, że w ostatnim roku nawet o 7 proc. ich przybyło. Obecnie w Polsce jest 9 tys. szkół nauki jazdy.

Wkrótce to się zmieni. I to nie tylko ze względu na malejącą liczbę młodych osób chętnych do zdobycia prawa jazdy. Z naszych rozmów z ośrodkami szkoleniowymi wynika, że przyczyną spadku liczby kursantów jest nie tylko niż, który będzie odczuwalny nawet do 2020 r. Polacy coraz częściej korzystają z możliwości zdobycia prawa jazdy u naszych sąsiadów, np. w Czechach, na Ukrainie czy Słowacji.

Na przykład do radomskiego urzędu miasta każdego tygodnia zgłasza się kilka osób z ukraińskim prawem jazdy. Podobnie jest w Rzeszowie, Przemyślu, Katowicach. Najczęściej egzamin zdają podczas kilkudniowych zorganizowanych wyjazdów np. do Lwowa czy Czech, za który płacą 1 - 2 tys. zł. A na podstawie tak uzyskanego dokumentu łatwo jest zdobyć polskie prawo jazdy. - Trzeba zgłosić się do urzędu z przetłumaczonym zagranicznym dokumentem, złożyć wniosek i dokonać wpłaty 84 zł - tłumaczy urzędniczka wydziału komunikacji w Rzeszowie.

Urząd następnie sprawdza, czy widniejemy w ukraińskiej ewidencji i w ciągu 2 - 3 miesięcy wydaje już polski dokument. Z takiego sposobu nie skorzystają kierowcy, którzy przekroczyli limit punktów karnych - muszą zdawać egzamin na polskich zasadach, a od 2013 r. przejść kurs reedukacyjny.

@RY1@i02/2011/063/i02.2011.063.209.008a.001.jpg@RY2@

Fot. East News

Ukraińskie prawo jazdy można zdobyć po kilkudniowym kursie. Egzamin niemal 100 proc. osób zdaje za pierwszym podejściem

Tomasz Żółciak

tomasz.zolciak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.