Można i trzeba pisać po ludzku
Akcja DGP i RPO
Wyekspirować, retrospektywa czy translokacja - to nieliczne z wielu niezrozumiałych zwrotów używanych powszechnie w pismach i wyjaśnieniach urzędowych.
- Na podstawie wpływających do mnie skarg mogę stwierdzić, że wiele osób ma problem ze zrozumieniem języka urzędowego. W banku czy w sądzie spotykamy się z dokumentami, które napisane są niejasno - mówi DGP prof. Irena Lipowicz, rzecznik praw obywatelskich.
Dlatego razem z Biurem RPO rozpoczynamy akcję "Pisać po ludzku". Ma ona wypromować wśród urzędników i prawników ideę dobrej komunikacji oraz popularyzować tematykę prawną. Prof. Lipowicz przyznaje, że kłopoty z komunikowaniem występują po obu stronach biurka, umowy czy ekranu. Mają je nadawcy i odbiorcy, urzędnicy i interesanci. - To bariera rozwoju i społeczeństwa obywatelskiego, i państwa - dodaje prof. Lipowicz.
Akcja ma pomóc w bardziej zrozumiałym redagowaniu pism urzędowych oraz jasnym uzasadnianiu podjętych decyzji i stanowisk.
Aby jednak była skuteczna, musi odbywać się przy udziale czytelników DGP. Prosimy o przesyłanie niejasnych urzędowych i prawnych pism na adres e-mailowy: . Będziemy je tłumaczyć "na ludzki", pokazując, jak można pisać w sposób rzetelny i zrozumiały dla każdego.
@RY1@i02/2012/196/i02.2012.196.00000010a.802.jpg@RY2@
Artur Radwan
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu