Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Organizacje pozarządowe coraz częściej działają jak firmy - z myślą o zysku

2 lipca 2018

W ciągu pięciu lat ubyło im dwa miliony członków, ale za to przychody wzrosły dwukrotnie

Z 11 do 9 mln zmalała liczba członków stowarzyszeń, organizacji społecznych i fundacji od 2005 do 2010 r. To oznacza, że baza członkowska skurczyła się o 18 proc. - wynika z nowych danych GUS. Polacy stracili serce do dalszego wspierania trzeciego sektora?

- Nie. Po prostu organizacje, chcąc sprawnie funkcjonować, dokonują weryfikacji członków - tłumaczy Marcin Gołąbek z krakowskiego stowarzyszenia Pracownia Obywatelska. Do założenia stowarzyszenia potrzeba 15 osób, ale później wiele z nich działa tylko na papierze. W końcu organizacje zaczęły ich wykreślać ze swoich baz, a zostają tylko ci, którym naprawdę się chce. To dowód, że sektor się profesjonalizuje.

Tę teorię potwierdzają statystyki dotyczące przychodów NGO-sów. W 2005 r. 61 tys. fundacji, stowarzyszeń etc. miało przychody wynoszące 8 mld zł. W 2010 r. osiągnęły już poziom 17 mld zł.

Zdaniem Gołąbka duży wpływ na ten wzrost mają kampanie społeczne namawiające do przeznaczenia 1 proc. podatku dochodowego PIT na cele społeczne. Do tego dochodzi wsparcie finansowe ze strony UE i Funduszu Inicjatyw Obywatelskich.

- Biorąc pod uwagę wzrost dostępnych środków publicznych dla sektora w latach 2005 - 2011, jestem zdziwiony, że te przychody zwiększyły się tylko dwukrotnie - mówi z kolei Krzysztof Wittels z Towarzystwa Inwestycji Społeczno-Ekonomicznych, które prowadzi program pożyczek dla NGO. Ale i on przyznaje, że organizacje się profesjonalizują.

- Jeżeli znacząco maleje liczebność członków stowarzyszeń, a więc zmniejsza się ich kapitał społeczny, oznaczać to może, że niektóre organizacje stają się firmami o charakterze usługowym, realizującymi zlecenia publiczne - podsumowuje Wittels.

A samorządy chętnie zlecają im zadania, głównie z zakresu pomocy społecznej, bo w ten sposób mogą realizować je taniej - nie muszą angażować własnych urzędników, a organizacja starająca się o dotację z budżetu miasta musi wykazać również wkład własny.

O tym, że sektor pozarządowy profesjonalizuje się i zaczyna przypominać rynek firm usługowych, świadczy jego skuteczność w pozyskiwaniu unijnych dotacji. Na koniec 2011 r. organizacje te realizowały aż 8,5-krotnie więcej projektów niż w 2008 r. W sumie w perspektywie finansowej UE na lata 2007 - 2013 cały sektor podpisał umowy, w których wartość dofinansowania środkami unijnymi przekraczała 6 mld zł. Aż 91 proc. tej kwoty pochodziło z Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki, z którego finansowane są głównie tzw. miękkie projekty - szkolenia, aktywizacja bezrobotnych czy podnoszenie kwalifikacji. Ale eksperci ostrzegają - to eldorado może się skończyć.

Wiele organizacji żyje z pozyskiwania unijnych grantów, a te wkrótce się wyczerpią wraz z mijającą perspektywą finansową UE. Oczekiwanie na środki w ramach kolejnej, przypadającej na okres 2014 - 2020, może pogrążyć niejedno stowarzyszenie czy fundację.

108 proc. o tyle wzrosły przychody stowarzyszeń, organizacji społecznych i fundacji w okresie 2005 - 2010

400 mln zł otrzymały 6533 organizacje pożytku publicznego w ramach rozliczeń 1 proc. PIT za 2010 r.

8430 umów o dofinansowanie unijne zawarły organizacje pozarządowe do końca 2011 r. w obecnej perspektywie UE

współpraca Janusz K. Kowalski

Tomasz Żółciak

tomasz.zolciak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.