Dziennik Gazeta Prawana logo

Optymizm nad Wełtawą

28 czerwca 2018

Reprezentacja Czech czuje się we Wrocławiu jak w domu. Podczas Euro 2012 grała tam już dwa razy

Na dzień przed meczem Czechy - Polska z obozu rywali płyną dobre wieści. Przynajmniej dla kibiców zza południowej granicy. Wszystko wskazuje na to, że i Petr Czech, i Tomasz Rosicky zagrają w sobotnim spotkaniu o wszystko na Stadionie Miejskim we Wrocławiu.

Jeśli w ciągu kilkunastu kolejnych godzin nie zdarzy się nic złego, to występ Czecha jest w zasadzie pewny. Bramkarz Chelsea Londyn wziął udział w czwartkowym treningu na stadionie przy Oporowskiej.

- Ćwiczyłem w nieco zmienionym programie, ale wszystko było w porządku. Mam przed sobą jeszcze dwa dni do meczu, będę gotów do gry - mówił sam zainteresowany.

Nieco więcej wątpliwości pozostaje w przypadku Rosickyego. Pomocnik Arsenalu Londyn trenował wczoraj jedynie na siłowni i przechodził zabiegi, które mają postawić go na nogi przed meczem z Polską.

Taki był zresztą plan, bo według diagnozy lekarzy ból ścięgna Achillesa wynika z przeciążenia. Decyzja o tym, czy Rosicky zagra w sobotę, zapadnie po dzisiejszym treningu na Stadionie Miejskim.

- Trzymamy kciuki za Tomasza. On jest bardzo zdeterminowany do tego, żeby wyjść na boisko. Jeśli zdrowie mu na to pozwoli, to na pewno znajdzie się w podstawowym składzie - zdradził Petr Czech, który może odegrać kluczową rolę w meczu z Polską. Biało-czerwonych będzie interesować tylko zwycięstwo, przez co bramkarz Chelsea może mieć ręce pełne roboty.

Dotychczas był on bardzo mocnym punktem swojego zespołu, ale mecz z Grecją pokazał, że i on nie jest nieomylny. Po ewidentnym błędzie Czech sprezentował bramkę rywalom.

- Nie rozpamiętuję już tej sytuacji. Przypominanie tego, co się wydarzyło, nie pomoże nam przed meczem z Polską. To już za mną, liczy się tylko sobotnie spotkanie - zapewnił 30-letni golkiper.

Dla Czechów starcie z Polską będzie już trzecim występem na Stadionie Miejskim. Piłkarze Franciszka Smudy grali tam tylko raz, w dodatku jedynie towarzysko, z Włochami.

Czech: - Czujemy się tutaj jak w domu. W meczu z Grecją była wspaniała atmosfera, przyjechało niewiarygodnie dużo naszych kibiców. Jestem przekonany, że czeka nas kolejne wspaniałe spotkanie.

Bramkarz Chelsea jest pełen uznania dla ofensywnych umiejętności niektórych polskich zawodników. Jednocześnie zapewnił, że będzie dobrze przygotowany na to, co może go spotkać w polu karnym.

- Oglądałem, jak zachowują się sytuacjach, kiedy stwarzają zagrożenie. Nie tylko w meczach Euro, ale i w towarzyskich. Wiem, jakie miejsca wybierają na boisku, wiem, jak wykonują stałe fragmenty gry. Informacji na temat polskich zawodników mam wiele. Moim zadaniem jest teraz przełożenie tej wiedzy na boisko - stwierdził Petr Czech, który podpowiadał nawet Smudzie, którego z zawodników powinien postawić między słupkami.

- Gdyby to ode mnie zależało, w polskiej bramce postawiłbym Lewandowskiego - śmiał się podczas konferencji 91-krotny reprezentant Czech.

@RY1@i02/2012/115/i02.2012.115.00000080a.802.jpg@RY2@

SEBASTIAN BOROWSKI/Newspix.pl

Bramkarz Petr Czech tryska humorem

Paweł Kucharski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.