Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Mimo zmian w prawie jazda rowerem wciąż niebezpieczna

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Prawo

Dokładnie 21 maja 2011 r. wprowadzono wiele ułatwień dla rowerzystów. Można już np. wyprzedzać rowerem inne pojazdy z ich prawej strony, gdy np. wolno jadą w korku. Dodano też więcej wyjątków, pozwalających na jazdę rowerem po chodniku. I tak dziś zgodnie z ustawą z 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 2005 r. nr 108, poz. 908 z późn. zm.) można wjechać rowerem na chodnik, m.in. gdy pada deszcz czy śnieg i drogi są śliskie, a widoczność mocno ograniczona.

Te przepisy miały ułatwić jazdę rowerem oraz lepiej chronić ich użytkowników. Mimo to, jak pokazują policyjne statystyki, w 2011 r. wzrosła liczba wypadków z udziałem rowerzystów. Było ich 4652.

Marek Konkolewski z biura ruchu drogowego Komendy Głównej Policji przekonuje jednak, że zmienione w 2011 r. przepisy właściwie chronią rowerzystów, a statystyka nie może być miernikiem tych regulacji.

Dlaczego więc coraz więcej cyklistów zostaje rannych lub ginie na naszych drogach?

- Rower jest coraz bardziej popularnym środkiem lokomocji. W miastach jest moda na jazdę takimi pojazdami - wyjaśnia Konkolewski.

Szacuje się, że w samej stolicy na przestrzeni ostatnich 10 lat liczba osób korzystających z rowerów przy dojeżdżaniu do pracy, na uczelnię czy do szkoły wzrosła co najmniej kilkukrotnie.

Znaczny wzrost wypadków z udziałem rowerzystów niepokoi prof. Ryszarda Stefańskiego, eksperta od ruchu drogowego z Uczelni Łazarskiego. W jego ocenie przepis zezwalający rowerzyście na wyprzedzanie innych pojazdów z ich prawej strony, mimo że ułatwił poruszanie się po zakorkowanych ulicach, jest niebezpieczny.

- Kierowcy nie są przyzwyczajeni do tego, że ktoś ich wyprzedza z prawej, a nie z lewej strony - mówi prof. Stefański. Nie uważa jednak, że ten przepis jest powodem większej liczby kolizji, w których uczestniczą rowerzyści.

- Przyczyn wypadków jest bardzo dużo i może się okazać, że nowe przepisy w ogóle nie mają nic wspólnego z tymi zdarzeniami - mówi.

Wojciech Kaszuba z Warszawskiej Masy Krytycznej, akcji, której członkowie w każdy ostatni piątek miesiąca przejeżdżają rowerami ulicami stolicy, wskazuje, że głównym powodem większej liczby wypadków jest to, że rowerzystów na drogach przybyło. I dodaje, że w niektórych miesiącach ładna pogoda miała wpływ na to, że sięgano po rower chętniej niż w poprzednich latach. Jako przykład podaje zeszłoroczny wrzesień, który był słoneczny, a w tym miesiącu według statystyk w wypadkach z udziałem rowerzystów zginęło 25 osób (więcej niż w innych miesiącach).

- Choć w wielu sytuacjach rowerzyści nie są bez winy, to gros wypadków powodują jednak kierowcy samochodów - zauważa Wojciech Kaszuba.

O ile w 2011 r. rowerzyści przyczynili się do 1854 wypadków, to pozostałe 2798, w których uczestniczyli, spowodowali inni kierowcy. Do najczęstszych przyczyn wypadków z udziałem rowerzystów, które spowodowali kierowcy samochodów czy motocykli, było nieudzielenie pierwszeństwa przejazdu czy nieprawidłowe wyprzedzanie.

Mimo że w zeszłym roku w taryfikatorze mandatowym określono, że kierowca, który będzie przejeżdżał zbyt blisko cyklisty, dostanie 300 zł mandatu, to wykroczenie to było jedną z głównych przyczyn wypadków. Przepisy nakazują zachować metrowy odstęp od wyprzedzanego rowerzysty.

W taryfikatorze określono również, że za nieustąpienie pierwszeństwa rowerzyście, który jest na przejeździe rowerowym, grozi 350 zł mandatu. Mimo to w takich miejscach w zeszłym roku było 50 wypadków, w których zginęła jedna osoba.

@RY1@i02/2012/088/i02.2012.088.18300010a.804.jpg@RY2@

Wypadki z udziałem rowerzystów

Liczba osób korzystających z rowerów wzrosła w ostatnich latach kilkukrotnie

Łukasz Kuligowski

lukasz.kuligowski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.