Dziennik Gazeta Prawana logo

Sklepowisko przyciąga warszawiaków

1 lipca 2018

Jemu nie podobała się praca w korporacji, ona nie chciała już uczyć w szkole. Zrezygnowali z pracy i założyli sklep. Ale nie taki zwyczajny. "Sklepowisko" to przedsięwzięcie z misją, dzięki któremu pomagają ludziom na zakręcie życiowym. Ruszyli w styczniu

Waldek Malicki przez kilkanaście lat zajmował się sprzedażą w korporacji produkującej mieszanki zapachowe. - Koordynowałem tworzenie zapachu, a potem promowałem gotowy produkt - opowiada. I bardzo tę swoją pracę lubił. Kiedy później w sklepie widział wodę toaletową albo proszek ze swoim aromatem, czuł się, jak mówi, jakby spotkał swoje dziecko. To zajęcie przestało dostarczać mu satysfakcji, kiedy zmieniły się reguły rządzące światem biznesu. - Nikt nie rozumiał, że czasem efekty widać po kilku miesiącach i trzeba na nie długo pracować - mówi Waldek. W tym czasie Iwona uczyła chemii i biologii w gimnazjum. - Chemia jest trudnym przedmiotem, wymaga prowadzenia doświadczeń, a szkoły nie są w stanie zapewnić do tego warunków. To mnie stresowało, czułam, że to nie dla mnie. Na przygotowaniach do zajęć spędzałam kilkanaście godzin tygodniowo - mówi Iwona. Zaczęli więc szukać.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.