Kontroler czy kanar: moja walka z chamstwem
Chamstwu należy się przeciwstawiać siłom i godnościom osobistom" - pamiętacie państwo tę kreację Jana Kobuszewskiego w Kabarecie Dudek, kiedy jako Majster instruuje Jasia, jak traktować klientów? Mnie się często przypomina ten kawałek, kiedy jadę komunikacją publiczną. Nie, nie będę teraz ubolewała nad upadkiem obyczajów młodzieży, która nie ustępuje starszym miejsca. Powiem słów parę o kontrolerach biletów zwanych kanarami. To najbardziej niewychowana, żeby nie powiedzieć właśnie chamska, i nie bez powodów powszechnie nielubiana grupa zawodowa. Tak uważam. A ostatnia zmiana przepisów, notabene wprowadzona do Sejmu po cichu, tylnymi drzwiami, która dała kontrolerom możliwość "ujęcia" osoby jadącej bez biletu, jeszcze ten stan rzeczy pogłębiła.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.