Komputer i angielski to podstawa pomocy dla osób 50+
Organizacje pozarządowe wspierają starszych bezrobotnych głównie przez szkolenia. Na inne działania dotąd brakowało pieniędzy
Wsparcie dla osób dojrzałych to wciąż pięta achillesowa urzędów pracy. Dużo łatwiej jest im aktywizować młodych, stąd wiele osób, które ukończyły 50. rok życia, zasila szeregi długotrwale bezrobotnych. Osoby po pięćdziesiątce stanowią około połowy tych, którzy w rejestrach pośredniaków figurują ponad rok. Wsparcie ze strony urzędów jest dla nich często niedostępne, dlatego tak ważne stają się działania realizowane poza publicznymi służbami zatrudnienia.
Dużą rolę do odegrania mają tutaj organizacje pozarządowe. Dotąd jednak ich możliwości pomocy były dość ograniczone. Nie miały bowiem specjalnej oferty adresowanej do osób 50+, a ich klienci należący do tej grupy wiekowej korzystali z ogólnie dostępnej aktywizacji. Z raportu "Diagnoza obecnej sytuacji kobiet i mężczyzn 50+ na rynku pracy w Polsce" (red. E. Kryńska, J. Krzyszkowski, B. Urbaniak, J. Wiktorowicz; Łódź 2013) wynika, że oprócz pomocy o charakterze "miękkim" (np. wsparcie psychologiczne, warsztaty komunikacji i autoprezentacji czy szkolenia z metod poszukiwania pracy), osoby starsze korzystają u nich głównie z kursów komputerowych, językowych i zawodowych.
Monika Zaręba, ekspert Pracodawców RP, powodzenie takich szkoleń tłumaczy tym, że to jedne z tańszych i prostszych do zorganizowania form wsparcia osób 50+, a znajomość obsługi komputera czy języka obcego to umiejętności podstawowe, bez których trudno dziś funkcjonować na rynku pracy.
- Działania trzeciego sektora są potrzebne jako dopełnienie działań władzy publicznej. Jednak szczególnie w przypadku takiego rodzaju pomocy organizacje powinny brać pod uwagę zapotrzebowanie na szkolenia na lokalnym rynku pracy oraz ich jakość. Muszą też racjonalnie wydatkować środki publiczne, by ograniczyć korzystanie z kursów przez osoby, które traktują to jako sposób spędzania wolnego czasu - zaznacza Monika Zaręba.
Jak wskazuje Łukasz Komuda, ekspert Fundacji Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych, wąski zakres oferty działań na rzecz bezrobotnych po 50. roku życia to konsekwencja niedoboru wsparcia ze środków publicznych dla trzeciego sektora w Polsce.
- Wciąż nie doczekaliśmy się finansowania o charakterze autonomicznym, jak ma to miejsce w Europie Zachodniej. Najczęściej pieniądze na działania organizacji pozarządowych (NGO) pochodzą ze środków unijnych i to warunki konkursu decydują o charakterze oferowanej przez nie pomocy. Często realizowane są działania narzucone, a nie te najbardziej potrzebne - zauważa Łukasz Komuda.
Jego zdaniem sposobem na rozszerzenie możliwości pomocy oferowanej przez NGO jest uruchomienie zlecania zadań aktywizacji osób bezrobotnych przez urzędy pracy.
- Aby ułatwić trzeciemu sektorowi dostęp do tych działań i wesprzeć współpracę ze służbami zatrudnienia, rozpoczynamy budowę sieci organizacji pozarządowych skupionych wokół aktywizacji zawodowej i społecznej. Chcemy, by było to przedstawicielstwo podmiotów, które mogą być partnerem dla urzędu pracy - przekonuje Łukasz Komuda.
Podkreśla, że wdrożenie stabilnego systemu kontraktowania usług przez urzędy pracy pozwoli na rozwój specjalizacji NGO i świadczenie profesjonalnych usług dobrej jakości dla specyficznych grup, np. byłych więźniów czy właśnie osób po 50. roku życia.
63 proc. kobiet, 73 proc. mężczyzn z grupy osób po 50. roku życia nie korzystało z żadnej formy aktywizacji zawodowej realizowanej w publicznych służbach zatrudnienia w ciągu ostatnich 2 lat (wg raportu "Diagnoza obecnej sytuacji kobiet i mężczyzn 50+ na rynku pracy w Polsce")
Karolina Topolska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu