OFE znalazły się w opałach
Dziura w budżecie wygrała z przyszłymi emeryturami. Prezydent Bronisław Komorowski podpisem pod ustawą nowelizującą zasady wypłaty emerytur przekazał na konto Ministerstwa Finansów około 150 mld zł. Pieniądze pochodziły z oszczędności około 16 mln osób, które obowiązkowo opłacały składki do OFE.
Aby nieco osłodzić zabór, bądź co bądź prywatnych pieniędzy, rząd wprowadził dobrowolność oszczędzania w OFE. Przyszli emeryci mogą samodzielnie wybrać, czy nadal chcą oszczędzać w otwartych funduszach emerytalnych, czy też wybierają ZUS. Możliwość dotyczy jednak tylko 2,92 proc. podstawy wymiaru emerytury przyszłych składek. Prawo wyboru zostało ograniczone czasowo. Można to zrobić tylko od 1 kwietnia do 31 lipca 2014 r. A że właśnie upłynęła połowa tego terminu, więc czas na pierwsze podsumowania. I nie wypadają one najlepiej. Według najnowszych danych ZUS, oświadczenia potwierdzające wybór OFE złożyło zaledwie 137 tys. osób. Okazuje się, że osoby zainteresowane dalszym odkładaniem pieniędzy na starość takie dokumenty najczęściej wysyłają listem poleconym (71 tys.). Uprawnieni składają też deklaracje bezpośrednio u pracowników w salach obsługi klientów (54 tys.). Natomiast zaledwie 12 tys. osób zdecydowało się na przesłanie tego dokumentu za pośrednictwem Internetu.
Okazuje się, że osoby decydujące się na złożenie oświadczenia o wyborze OFE bezpośrednio na ręce pracownika ZUS, robią to z ostrożności. Wpływ na takie zachowanie ma to, że uprawnieni nie wiedzą, czy faktycznie mogą dalej oszczędzać w OFE. Wiele osób dopiero w placówce ZUS dowiaduje się, że tak naprawdę nie może wybrać OFE. Taka niemiła niespodzianka czeka tych, którym zostało mniej niż 10 lat do osiągnięcia wieku emerytalnego. Ich prawo wyboru zostało bowiem ograniczone wyłącznie od okresu od lipca do końca października 2014 r. Od listopada 2014 r. składka tych, którym zostało mniej niż 10 lat do ukończenia wieku emerytalnego będzie przekazywana wyłącznie na subkonto w ZUS. Od tego momentu również środki tych osób zgromadzone w OFE będą systematycznie przenoszone i ewidencjonowane na subkoncie w ZUS.
Jeszcze więcej problemów mogą mieć osoby pragnące oszczędzać wyłącznie w ZUS. Pozornie nic się nie zmienia. Środki zgromadzone na subkoncie w ZUS podlegają dziedziczeniu tak samo, jak środki z OFE. Wypłata oszczędności będzie dokonywana bezpośrednio na rzecz tych osób i następuje w formie wypłaty jednorazowej lub w formie wypłaty w ratach płatnych przez okres nie dłuższy niż 2 lata, zgodnie z pisemną dyspozycją osoby uprawnionej. Problem jednak polega na tym, że właściciel konta musi zawiadomić ZUS kto ma być uposażony. To jest ważne w przypadku zmiany osób, które mają dziedziczyć. Jednak tego uprawnieni nie wiedzą. Powodem licznych wątpliwości jest m.in. to, że ustawodawca wprowadził zakaz reklamy OFE. Podobno w trosce o ubezpieczonych, żeby nie było takich sytuacji jak w 1999 r. Tylko, że brak informacji doprowadził do dezinformacji. I nadal jednym sposobem sprawdzenia, czy się ma prawo do dalszego oszczędzania w OFE, jest wycieczka do oddziału ZUS. A że nie wszyscy mają na to czas, więc nie ma co się dziwić, że do OFE może przystąpić zaledwie 500 tys. ubezpieczonych.
@RY1@i02/2014/108/i02.2014.108.21700020a.802.jpg@RY2@
Bożena Wiktorowska dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej
Bożena Wiktorowska
dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu