Dobro ponad podziałami Jan Paweł II w Częstochowie
Już od wczesnych godzin rannych wokół jasnogórskiego sanktuarium gromadzili się wierni. Obok częstochowian najwięcej osób przyjechało ze Śląska i Zagłębia. Były to zorganizowane grupy parafialne, jak i pojedynczy pielgrzymi, przede wszystkim ludzie młodzi, licealiści i studenci. Już o 15, gdy rozpoczęła się msza święta koncelebrowana przez wikariusza Rzymu kardynała Camilo Ruini, plac przed Jasną Górą był wypełniony do ostatniego miejsca.
CZĘSTOCHOWA. - Wyjechałyśmy z Katowic o 7 rano - mówią młode dziewczyny z Osiedla Tysiąclecia w Katowicach. Skoro Ojciec Święty tym razem nie przyjechał do nas na Górny Śląsk, my przyjechaliśmy do niego. To dla nas wielkie przeżycie.
Częstochowa początkowo nie znalazła się na trasie piątej pielgrzymki Ojca Świętego do Polski. Jednak na jego osobiste życzenie w napiętym programie pielgrzymki wygospodarowano dla Papieża 2 godziny na odwiedzenie jasnogórskiego sanktuarium. Już o 17 wierni spoglądali w niebo, wypatrując papieskiego helikoptera. W kilka minut później pojawił się on nad Częstochową.
- Ludzkie słowa są zbyt ubogie, żeby wyrazić ogrom radości i szczęścia, że Cię możemy widzieć na Jasnej Górze - mówił do Ojca Świętego arcybiskup Stanisław Nowak, metropolita częstochowski. - Witamy Cię jako człowieka, który niezmordowanie głosi dzisiejszemu światu największe wartości ludzkie. Witamy w Tobie obrońcę wszystkich ludzi - ludzi tych najmniejszych, jeszcze nienarodzonych i tych udręczonych niesprawiedliwością i krzywdą. Prawdziwego ojca, który promienieje ojcostwem na nas wszystkich.
Chwilę wcześniej Ojciec Święty wysiadł z białego helikoptera tuż obok Domu Pielgrzyma, spoglądając na stojące obok popiersie swoich rodziców. Bramą Papieską wjechał do klasztoru. Przez kilkanaście minut w skupieniu modlił się w Kaplicy Chrystusowego Obrazu.
"Oblubienico Ducha Świętego, dziś w jasnogórskim sanktuarium dziękuję Ci za wszelkie dobro, jakie stało się udziałem mojego narodu w latach solidarnych przemian. Podczas mojej pierwszej pielgrzymki do ojczyzny błagałem Ducha Świętego, którego Ty jesteś oblubienicą, wołając: Niech zstąpi duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi. Królowo Polski, wspominając z wdzięcznością twą macierzyńską opiekę, zawierzam Ci moją ojczyznę, dokonujące się w niej przemiany społeczne, ekonomiczne i polityczne. Niech pragnienie dobra wspólnego przezwycięża egoizm i podziały".
Po modlitwie Ojciec Święty na krótko spotkał się z ojcami paulinami i byłym prezydentem RP Lechem Wałęsą, który przybył na Jasną Górę z żoną i trzema córkami.
Chwilę później blisko 400 tysięcy wiernych owacyjnie przywitało Ojca Świętego. Chóralne "Niech żyje Ojciec Święty" roznosiło się na kilkanaście kilometrów od częstochowskiego sanktuarium. Jeszcze kilka minut przed 18.00, chwilę przed rozpoczęciem liturgii Słowa Bożego, nad Częstochową przeszła ulewa. Gdy na szczycie Jasnej Góry pojawił się Jan Paweł II, deszcz ustał, a las parasoli zastąpiły tysiące biało-żółtych chorągiewek, którymi pielgrzymi witali Papieża. W środku ogromnego tłumu wyróżniał się kolorowy transparent "Śląsk wita papieża".
Ojciec Święty jak podczas całej pielgrzymki był wczoraj w znakomitej formie i gromkie "Niech żyje Papież", przerwał: "Żyje, żyje, ale najpierw niech przemówi". W Słowie Bożym Jan Paweł II nawiązał do obradującego przed rokiem w Częstochowie Kongresu Maryjnego i roli Matki Bożej dla wszystkich wierzących w Chrystusa. Papież przypomniał przy tej okazji obchody Milenium Polski. W 1966 roku papież Paweł VI bardzo chciał przyjechać na Jasną Górę i uczestniczyć w akcie oddania Polski pod opiekę Marii - Matki Kościoła, ale ówczesne władze komunistyczne nie chciały się na to zgodzić.
"Jasna Góra jest miejscem, gdzie naród nasz gromadził się przez wieki, aby dać świadectwo swojej wierze i przywiązaniu do wspólnoty Kościoła Chrystusowego" - powiedział Jan Paweł II. "U stóp Pani Jasnogórskiej trwaliśmy wiernie przy Kościele, gdy był prześladowany, gdy musiał milczeć i cierpieć. Dobrze, że na szlaku moich odwiedzin w Polsce znalazła się i tym razem Jasna Góra. Pragnę serdecznie pozdrowić całą archidiecezję częstochowską wraz z jej pasterzami, ojcami paulinami, a także pielgrzymów z całej Polski zebranych dzisiaj u stóp Jasnogórskiej Pani. Wiele razy powtarzałem, że Jasna Góra to sanktuarium narodu, konfesjonał i ołtarz".
Jan Paweł II na nowo zawierzył wczoraj Matce Boskiej Częstochowskiej wszystkie prośby rodaków, a zwłaszcza osób chorych, cierpiących i pozbawionych nadziei. Na koniec liturgii Słowa Bożego Ojciec Święty poświęcił kamienie węgielne pod budowę nowych kościołów w archidiecezji częstochowskiej. Kilka minut przed 20.00 Ojciec Święty odleciał do Zakopanego.
Częstochowska wizyta Ojca Świętego była znakomicie zorganizowana. Setki porządkowych pod czujnym okiem księży i ojców paulinów bez zarzutu zadbało o ład podczas papieskiej wizyty.
Witold Pustułka
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu