Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Chaos w informacji utrudnia wybór funduszu

1 lipca 2018

Każdego dnia do ZUS trafia zaledwie 5 tys. wniosków od osób, które chcą oszczędzać w OFE. Nie oznacza to, że większość chce odkładać pieniądze w zakładzie

31 lipca upłynie termin, do kiedy osoby obowiązkowo opłacające składki do II filaru mają możliwość wyboru między ZUS a OFE. Decyzja dotyczy sposobu odkładania na starość 2,92 proc. podstawy wymiaru składek. Jeśli zainteresowani tego nie zrobią, z automatu trafią do ZUS. Następne okienko transferowe będzie otwarte dopiero za dwa lata. Okazuje się, że wiele osób nadal nie zna zasad wyboru.

Trudne pytania

- To katastrofa informacyjna. Mamy bardzo dużo pytań od osób, które są całkowicie zdezorientowane, na czym polega wybór między ZUS a OFE - wyjaśnia Mariusz Denisiuk z wydziału prawnego biura rzecznika ubezpieczonych.

Najwięcej wątpliwości dotyczy pieniędzy.

- Osoby ubezpieczone są przekonane, że jeżeli zdecydują się na ZUS, to na ich subkonta w zakładzie natychmiast trafią wszystkie środki zgromadzone dotychczas w OFE. Są zaskoczeni, że wybór dotyczy wyłącznie przyszłych oszczędności - wyjaśnia Mariusz Denisiuk.

Ubezpieczeni także nie wiedzą, że osoby, którym pozostało do powszechnego wieku emerytalnego mniej niż 10 lat, w ogóle nie mogą dalej oszczędzać w OFE.

Resort się broni

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej jest zaskoczone sytuacją.

- W marcu, jeszcze przed otwarciem okienka transferowego, prowadziliśmy kampanię informacyjną. Termin ten został wybrany specjalnie, żeby każdy uprawniony sam mógł podjąć decyzję w tej sprawie - tłumaczy Janusz Sejmej, rzecznik prasowym MPiPS.

Rzecznik wyjaśnia, że pełne kompendium wiedzy jest dostępne na rządowej stronie internetowej (Emerytura.gov.pl). Na pytania Polaków odpowiadają także pracownicy resortu.

- Zainteresowanie jest bardzo duże, a pytania dotyczą bardzo szczegółowych kwestii - przyznaje Janusz Sejmej. - Strona rządowa nie może jednak ponosić odpowiedzialności za brak wystarczającej wiedzy - dodaje.

Tymczasem tej brakuje.

- Tylko w czasie ostatniego spotkania z przedsiębiorcami dopiero po 40 minutach udało mi się wyjaśnić wszystkie wątpliwości dotyczące nowych zasad oszczędzania w OFE. Żaden pracownik ZUS, czy resortu nie ma tyle czasu - twierdzi Jeremi Mordasewicz, ekspert emerytalny Konfederacji Lewiatan i członek rady nadzorczej ZUS.

Zdaniem pracodawców to na rządzie spoczywa odpowiedzialność za informację.

- Żadna organizacja prywatna nie poprowadzi społecznej akcji informacyjnej, żeby nie narazić się na zarzut prowadzenia kampanii reklamowej. Za to bowiem grożą milionowe kary - dodaje Jeremi Mordasewicz.

Bez odpowiedzi

Eksperci nie mają wątpliwości, że wybór nie jest sprawą prostą. Większość osób chce wiedzieć, z którego konta otrzyma wyższą emeryturę.

- Odpowiedź na to pytanie nie jest możliwa. Wszelkie symulacje dotyczące wysokości świadczeń są wróżeniem z fusów, nawet jeżeli takie wróżby opublikuje znany ekonomista lub uznana instytucja - tłumaczy Maciej Rogala, niezależny ekspert rynku ubezpieczeń emerytalnych.

Osoba rozważająca wybór między ZUS a OFE powinna zdawać sobie sprawę z tego, że sprowadza się on do wskazania różnych źródeł oszczędności.

- W OFE moje składki są inwestowane na rynkach kapitałowych. Jeżeli osiągnę wysokie profity, to będzie efekt dobrej sytuacji przedsiębiorstw i trafnych decyzji osób zarządzających moim funduszem. Natomiast na subkoncie ZUS moja emerytura będzie finansowana z podatków i składek naszych dzieci - dodaje Maciej Rogala.

Bożena Wiktorowska

bozena.wiktorowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.