Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Doświadczenie dekady. Dla Polaka bezrobocie

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

W ciągu 13 ostatnich lat aż 8,3 mln rodaków zaliczyło pośredniak

W całym ubiegłym roku w urzędach pracy zarejestrowało się po raz pierwszy prawie 559 tys. bezrobotnych, a od 2001 r. ponad 8,3 mln Polaków - wynika z wyliczeń DGP na podstawie danych resortu pracy.

- To bardzo dużo. Około 45 proc. osób aktywnych zawodowo miało do czynienia z publicznymi służbami zatrudnienia - ocenia prof. Elżbieta Kryńska z Uniwersytetu Łódzkiego.

- Statystyka jest tragiczna. Wśród bezrobotnych zarejestrowanych po raz pierwszy są głównie młodzi ludzie, absolwenci szkół - komentuje prof. Mieczysław Kabaj z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych. Dodaje, że rejestracja w urzędzie pracy często pozostawia skazę na całe życie. - Bo na przykład dla wielu pracodawców bezrobotny nie jest dobrym kandydatem na pracownika - wyjaśnia prof. Kabaj.

Inaczej widzi to prof. Henryk Domański, socjolog z PAN. - Jeżeli ktoś ma doświadczenie z bezrobociem na starcie kariery zawodowej, to już od kilku lat może to traktować jako coś normalnego, biorąc pod uwagę okoliczności, w jakich żyjemy - komentuje. Dodaje jednak, że utrata pracy - szczególnie po trzydziestce - osłabia wiarę w siebie i zniechęca do kształcenia.

Brak pracy lub jej utrata to droga prowadząca do biedy. Potwierdzają to badania GUS. Według nich w 2012 r. wśród gospodarstw domowych, w skład których wchodziła przynajmniej jedna osoba bezrobotna, skrajnym ubóstwem zagrożonych było 13 proc. z nich, a gdy stałego zajęcia nie miały dwie osoby i więcej, skrajna bieda dotykała jednej trzeciej gospodarstw.

Osoba bezrobotna z czasem traci swoją pozycję w małżeństwie i rodzinie.

- Cierpią na tym dzieci, bo rodzice nie są w stanie zaspokoić ich oczekiwań i potrzeb. Pojawiają się konflikty i żale - mówi Karolina Sędzimir, ekonomista PKO BP.

Wśród bezrobotnych (także tych, którzy rejestrują się po raz pierwszy) dużo jest takich osób, które nie są zainteresowane pracą (mają zajęcie w szarej strefie). Status bezrobotnego jest im potrzebny tylko po to, aby uzyskać dostęp do bezpłatnej służby zdrowia albo aby otrzymać zasiłek z pomocy społecznej.

- W sumie jednak marnie ma zarówno ten, który rejestruje się w urzędzie pracy ze względów taktycznych, jak i ten prawdziwie bezrobotny, zdegradowany. Źle to wpływa na poczucie własnej wartości, zaangażowanie społeczne, gotowość do pomocy i współdziałania - ocenia Jacek Santorski, psycholog biznesu z Akademii Psychologii Przywództwa Szkoły Biznesu Politechniki Warszawskiej.

Są regiony w Polsce niemal zdegradowane bezrobociem. - W powiecie kwidzyńskim mieszka łącznie z dziećmi 84 tys. osób, a aż około 50 tys. ma założone teczki z historią ich bezrobocia - informuje Jerzy Bartnicki, dyrektor PUP w Kwidzynie.

Według danych resortu pracy w 2013 r. było ponad 2,7 mln nowo zarejestrowanych osób bez zajęcia. Prawie tyle samo zostało wykreślonych, bo znalazło pracę lub nie potwierdziło gotowości do jej podjęcia. W efekcie liczba bezrobotnych była w końcu 2012 r. o 21 tys. większa niż w grudniu roku poprzedniego i wyniosła ponad 2,1 mln.

Utrata pracy - szczególnie po trzydziestce - osłabia wiarę w siebie

@RY1@i02/2014/027/i02.2014.027.00000040a.803.jpg@RY2@

Liczba bezrobotnych

Janusz Kowalski

janusz.kowalski4@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.