Ty ćwiczysz, inni korzystają
Od 1981 roku Maraton w Londynie zebrał ponad 600 milionów funtów na cele dobroczynne. W ubiegłym roku aż 77 proc. uczestników tego biegu zbierało pieniądze na jakąś organizację non profit. Charytatywny model biegania rozwija się również w Polsce
- Gwiazdami są dla mnie ludzie, którzy poświęcają cały swój czas działalności charytatywnej. Bezinteresowna pomoc to najszlachetniejsza rzecz, jaką można robić w życiu - powiedział Fauja Singh, indyjski maratończyk, który na początku tego roku został uhonorowany Medalem Imperium Brytyjskiego za zasługi dla sportu i dobroczynności. Ostatnie 15 lat swojego życia Indus poświęcił zbieraniu pieniędzy na cele charytatywne poprzez startowanie w zawodach biegowych na całym świecie. Dzięki charakterystycznemu sikhijskiemu nakryciu głowy, z którym się nie rozstaje nawet na treningach, Faja zyskał przydomek "Tornado w turbanie". Jest jeszcze jedna rzecz, która wyróżnia Singha spośród milionów innych biegaczy. Na początku kwietnia sikh świętował swoje... 104 urodziny! Biegać zaczął w wieku 81 lat po śmierci żony i syna. - To była jedyna rzecz, która pozwoliła mi pogodzić się ze smutkiem po ich stracie - tłumaczy Faja. W wieku 89 lat przebiegł swój pierwszy maraton w Londynie. Na tym dystansie startował jeszcze 7 razy, brał również udział w półmaratonach i krótszych biegach. Jest zdobywcą rekordu świata w maratonie w kategorii 90+ (5 godzin 40 minut w Maratonie w Toronto) oraz pierwszym w historii stulatkiem, który ukończył maraton. Jego sława bardzo pomogła mu w pozyskiwaniu funduszy dla organizacji dobroczynnych. Każdy bieg dedykował konkretnemu celowi m.in. promocji kultury sikhów, walce z rakiem piersi czy pomocy wcześniakom. - Myślę, że to dobry pomysł, by najstarszy biegacz na świecie ścigał się dla najmłodszych ludzi na świecie - żartował. Tylko w trakcie Maratonu w Hong Kongu w 2012 roku, gdzie przebiegł odcinek 10 km, udało mu się zebrać prawie 29 tys. dolarów. W 2013 postanowił przejść na biegową emeryturę i całkowicie poświęcić się działalności charytatywnej.
Minikampania przed startem
Faja Singh zainspirował tysiące biegaczy na całym świecie do połączenia pasji sportowej z bezinteresowną pomocą na rzecz potrzebujących, ale historia charytatywnego biegania sięga znacznie wcześniej. Największą fundraisingową imprezą biegową jest Londyn Maraton, który od 1981 roku zebrał na cele dobroczynne ponad 600 milionów funtów. W ubiegłym roku aż 77 proc. uczestników biegu zbierało pieniądze na jakąś organizację charytatywną. Biegacze mogli wybierać spośród kilkudziesięciu fundacji i stowarzyszeń - od hospicjów dla dzieci, przez organizacje pomagające osobom cierpiącym na chorobę Alzheimera lub nowotwory, aż do schronisk dla bezdomnych zwierząt. Po ustaleniu celu uczestnik otrzymuje subkonto, zakłada zbiórkę i we własnych zakresie organizuje minikampanię, zachęcając rodzinę, przyjaciół czy pracodawcę do przekazania darowizny. Po zebraniu ustalonej minimalnej kwoty otrzymuje numer startowy i może kontynuować zbiórkę aż do zwieńczenia akcji - czyli startu w maratonie.
Maraton za 2 miliony dolarów
Taki aktywny model zbierania funduszy przy okazji imprez biegowych jest popularny w wielu innych krajach zachodnich. W 2003 roku raper Puff Daddy, przygotowując się do Maratonu w Nowym Jorku, zebrał rekordową kwotę 2 milionów dolarów na rzecz dwóch organizacji walczących o prawa dzieci oraz dla szkół publicznych.
- Marry Wittenberd, dyrektorka Maratonu w Nowym Jorku, powiedziała mi, że biegacze powoli przestają traktować ten maraton jako wydarzenie sportowe, a zaczynają myśleć o nim jako o imprezie charytatywnej. Dla nich wyzwaniem nie jest już sam bieg, a zbiórka. Maraton jest tylko jej zwieńczeniem - mówi Magdalena Lewandowska z Fundacji Maratonu Warszawskiego.
Choć bieganie charytatywne nie jest w naszym kraju nowością, PZU Maraton Warszawski jest jednym z pierwszych polskich biegów, który oferuje możliwość startu z aktywnym zbieraniem funduszy. Akcja "Biegam Dobrze" wystratowała 15 kwietnia, a w jej promocję włączyło się wiele znanych osób, m. in. Maciej Dowbor, Jacek Kozłowski, Tomasz Smokowski czy Kamila Szczawińska. Biegacz może wybrać jedną z dwóch opcji rejestracji - tradycyjną lub charytatywną. Wybór opcji charytatywnej oznacza założenie zbiórki na rzecz jednej z czterech organizacji partnerskich - Fundacja Dzieci Niczyje, Fundacja Rak&Roll, Amnesty International i Fundacja Synapsis. Minimalna kwota, jaką musi zebrać zawodnik, by móc wystartować, to 300zł.
- Na razie podchodzimy do tego bardzo ostrożnie, bo zdajemy sobie sprawę, że nie jest to popularne w Polsce. Na szczęście liczymy się z tym, że jesteśmy narodem, który lubi pomagać - zaznacza Magdalena Lewandowska.
Aktywnie uczyć społeczeństwo
Oprócz pomocy finansowej dla wybranych organizacji wielu biegaczy decyduje się również na udział w akcjach stricte edukacyjnych, które mają zachęcić społeczeństwo do konkretnych działań lub zwrócić uwagę na pewien problem. Tak działa Drużyna Szpiku, która powstała w 2008 roku jako jeden z projektów Fundacji Dar Szpiku. Biegaczy Drużyny bardzo łatwo poznać na zawodach po charakterystycznych czerwonych koszulach.
- Od początku naszym celem była edukacja. Chcieliśmy, by ludzie dowiedzieli się jak prosto można uratować komuś życie. Drużyna powstała po to, by jak najwięcej osób mogło się zaangażować i w swoim świecie robić coś dobrego, znaleźć możliwość działania, zachęcać innych do zostania dawcą szpiku - mówi Dorota Raczkiewicz, prezes Fundacji Anny Wierskiej "Dar Szpiku", szefowa Drużyny Szpiku.
Także DOZ Maraton Łódzki z PZU włącza się w nurt biegania z korzyścią dla innych. W akcji pod hasłem "Podziel się kilometrem" każdy, kto odwiedzi strefę PZU w Atlas Arenie i przebiegnie przynajmniej 1 km na bieżni będzie mógł się przyłączyć do zrealizowania charytatywnego celu - zbiórki pieniędzy na stowarzyszenie "Biegam Pomagam". Za każdy pokonany kilometr PZU wpłaci na jego konto 10 zł.
@RY1@i02/2015/074/i02.2015.074.21400040d.802.jpg@RY2@
Akcja "Podziel się kilometrem" - na bieżni można zdobywać pieniądze dla potrzebujących
Urszula Rzeszutek
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu