Dziennik Gazeta Prawana logo

Kolejny krok do wykucia medalu

27 czerwca 2018

Jeśli nasi siatkarze pokonają dziś Argentynę, obejmą prowadzenie w grupie B

- Argentyna to nie jest słaba drużyna. A na tym turnieju gra nawet tak, że trzeba ją zaliczyć do grona faworytów. Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się, że pokona Rosję - mówi Rafał Buszek, który w ostatnim spotkaniu z Iranem dał bardzo dobrą zmianę. Polscy siatkarze są podzieleni w opiniach, czy postawa Argentyny, która wygrała dwa mecze - z Iranem i Rosją - jest niespodzianką, czy nie.

Michał Kubiak, kapitan polskiej reprezentacji, uważa, że to nie jest niespodzianka. - Dla mnie nie jest to żadna sensacja, przed meczem Argentyny z Rosją mówiłem, że na pewno wygrają Argentyńczycy, tylko nie wiedziałem, w jakim stosunku. Grają naprawdę dobrą siatkówkę, ale my też, więc spodziewam się kolejnego dobrego meczu. Czy wygranego przez nas? Na to przede wszystkim liczę - mówi Kubiak.

Argentyńczycy już w Lidze Światowej spisywali się dobrze, ale na igrzyskach w Rio wręcz zadziwiają. To, że po dwóch kolejkach są jedynym zespołem w grupie B, który ma komplet punktów, trzeba jednak uznać za niespodziankę, bo drużyny Iranu i Rosji są w świecie wyżej cenione. Po dzisiejszym spotkaniu w grupie B pozostanie już tylko jedna niepokonana drużyna.

- Mecz z Argentyną w żadnym wypadku nie będzie ani łatwiejszy, ani trudniejszy niż ten z Iranem. Będzie dokładnie taki sam, bo spotkają się dwa zespoły, które chcą tu wygrać i poprawić swój bilans w grupie - mówi Bartosz Kurek, który w dwóch meczach z Egiptem i Iranem zdobył 35 pkt.

Biało-Czerwoni nie ukrywają, że nie obawiają się w Rio nikogo. - My naprawdę mamy drużynę, która jest w stanie wygrać z każdym i ma olbrzymi potencjał. Wystarczy, że w siebie uwierzy - twierdzi Kubiak.

Jednak trener Argentyńczyków Julio Velasco chyba przekonał swoich zawodników, że też stoją przed wielką szansą, bo grają wyśmienicie. W świetnej formie jest niedawny lider PGE Skry Bełchatów Facundo Conte, który prowadzi swój zespół od zwycięstwa do zwycięstwa. - Zatrzymanie Contego będzie kluczem do wygranej. Na pewno na tym będziemy musieli się skupić - przyznaje Mateusz Bieniek.

- Zapowiada się jeszcze ciekawszy mecz niż z Iranem, bo przecież Argentyna z Iranem wygrała - zauważa trener Stephane Antiga. Selekcjoner zaryzykował w tym sezonie bardzo wiele, by doprowadzić zespół do optymalnej formy na igrzyskach. Musiał przede wszystkim zmagać się z krytyką gry drużyny w Lidze Światowej. I choć zapewniał wtedy, że mocne treningi powodujące gorszą formę w Lidze Światowej są konieczne, by na igrzyskach grać na wysokim poziomie, nie brakowało ocen negatywnych jego decyzji. Na razie Antiga się broni, bo jego zespół pokazuje, że medalowe aspiracje - Kubiak mówi wprost o złotym medalu - nie są bezpodstawne.

Antiga był bardzo zadowolony, że jego zespół wygrał po długiej walce z Iranem w meczu, w którym musiał bronić dwie piłki meczowe. - Takie zwycięstwo jest bardzo ważne dla zespołu, dla całego naszego startu w turnieju. Pokazaliśmy charakter i wolę wygrać tak niż 3:0. Jesteśmy bardzo silni psychicznie - dodaje selekcjoner.

W meczu z Iranem drużyna pokazała charakter nie tylko w grze, bo pod siatką już po zakończeniu spotkania doszło do przepychanki. Gracze starli się słownie, a ciąg dalszy był na konferencji prasowej. Wszystko przez irańską dziennikarkę, która zapytała kapitana Iranu Saida Marufa: "Dlaczego Polacy nienawidzą Irańczyków?". Na to zaprotestował Kubiak, który temu gorąco zaprzeczył i przyznał, że "kocha irańskich graczy". Maruf chyba uznał, że sobie z niego żartuje, bo wychodząc z Sali, rzucił do kilku polskich dziennikarzy, którzy zaśmiali się po ripoście Kubiaka, że "jeszcze się z nimi spotka". Mecze z Iranem zawsze były nerwowe, ale tak ostro jeszcze nie było nigdy.

Niewiele w meczu z Iranem zagrał Mateusz Mika, którego szybko zmienił Buszek i został już do końca. Czy skrzydłowy Lotosu Trefla Gdańsk nie ma znów problemów zdrowotnych? - Nie, po prostu nie był skuteczny. Buszek jest bardziej agresywny w bloku, a to ważne, bo nie mieliśmy wielu bloków. I dobrze przyjmuje. Zarówno Mika, jak i Buszek są w formie, ale w tym meczu bardziej potrzebny był ten drugi - mówi Antiga.

Jeśli Polacy pokonają Argentynę, a w sobotę zwyciężą także Rosję, to najpewniej będą mieli już pewne zwycięstwo w grupie i teoretycznie łatwiejszego rywala w ćwierćfinale. Jest prawdopodobne, że zwycięzca naszej grupy trafi na Kanadę, która we wtorek w nocy przegrała wprawdzie z Brazylią 1:3, ale dwa dni wcześniej pokonała Stany Zjednoczone. Amerykanie znaleźli się w fatalnej sytuacji, bo przegrali także z Włochami i po dwóch kolejkach nie mają na koncie ani jednego punktu. Największe szanse na wygranie grupy mają Brazylijczycy i Włosi, którzy wygrali oba mecze za 3 pkt.

@RY1@i02/2016/155/i02.2016.155.00000160a.801.jpg@RY2@

Antonin Thuillier/AFP/East News

Spotkanie naszych z Iranem skończyło się zwycięstwem 3:2

Paweł Hochstim

Mecz odbędzie się o godz. 20. Transmisja w TVP 1.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.