Nienawiść nasza powszechna
Żółć - tylko cztery litery i tylko takie, które występują w języku polskim. W słowach "nienawiść" i "wrogość" typowo polskie są po dwie. Nie zmienia to faktu, że typowy Polak wszystkie te wyrazy zna doskonale. Od dziecka ma je we krwi. I czuje się z tym świetnie
Jak wciąż sprawna, jak dobrze się trzyma w naszym stuleciu nienawiść. Jak lekko bierze wysokie przeszkody. Jakie to łatwe dla niej - skoczyć, dopaść. Sama rodzi przyczyny, które ją budzą do życia. Jeśli zasypia, to nigdy snem wiecznym" - pisała noblistka Wisława Szymborska. Bezwarunkowa i całkowita nienawiść do wszystkiego, co nas otacza, jest tak samo polska jak biało-czerwona flaga, jak orzeł, jak Bałtyk, Mazury i Tatry. Tak samo nasza jak Pałac Kultury w Warszawie, poznańskie koziołki i hejnał z Wieży Mariackiej. Jest silna i zakorzeniona w nas od zawsze. To nieprawda, że stworzył ją komunistyczny nihilizm. On ją jedynie wyeksponował, nadał jej wysmakowane kształty i wysublimowane smaki, doprowadził do perfekcji. Wyostrzył to, co i tak było w miarę ostre.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.