Wyjechali ci, którzy mieli wyjechać
Rodacy wciąż ciągną na Wyspy w poszukiwaniu zarobku, ale spada dynamika wzrostu liczby podróżujących
Według najnowszych danych Brytyjskiego Urzędu Statystycznego (ONS) w latach 2008-2014 z Polski do Wielkiej Brytanii wyjechało o 88 tys. więcej rezydentów niż w odwrotnym kierunku. Dla porównania tylko w 2007 r. różnica wyniosła aż 70 tys. W wyliczeniach mówimy o rezydentach, a nie obywatelach, statystyka ONS uwzględnia bowiem stałe miejsce poprzedniego pobytu, a nie narodowość wyjeżdżających.
Teraz jednak te statystyki wyraźnie się spłaszczają. W 2014 r. różnica wyniosła tylko 14 tys. Jakie są przyczyny stabilizacji wyjazdów na Wyspy? - Podstawową jest zakończenie tzw. garbu migracyjnego. W okresie dwóch-trzech lat po wejściu do Unii na Wyspy wyjechała największa grupa obywateli, składająca się z wielu roczników. Obecnie grono potencjalnych wyjeżdżających jest coraz mniejsze, a jeśli dołożymy do tego fakt, że na rynek pracy wchodzą osoby z niżu demograficznego, trudno spodziewać się dalszego wzrostu liczby wyjeżdżających - wyjaśnia dr Maciej Duszczyk, ekspert ds. migracji z Uniwersytetu Warszawskiego.
Według Głównego Urzędu Statystycznego w 2014 r. na stały wyjazd z Polski do Wielkiej Brytanii (wymeldowanie z Polski i zameldowanie na Wyspach) zdecydowało się 7,4 tys. Polaków. Rok wcześniej było to 7,8 tys., a w rekordowym 2006 r. aż 18 tys. rodaków. Liczba migrujących na stałe jest przy tym wyraźnie niższa niż grono Polaków decydujących się na pobyt czasowy - przez GUS interpretowany jako dłuższy niż trzy miesiące, a przez ONS jako wyjazd trwający od 3 do 12 miesięcy. Obydwa zestawienia wskazują, że liczba Polaków przebywających w Wielkiej Brytanii wynosi ok. 700 tys. (GUS) lub ok. 800 tys. (ONS) i wciąż rośnie, choć dynamika wzrostu jest znacznie mniejsza niż dekadę temu.
O tym, że na Wyspy wciąż często wyjeżdżamy za chlebem, świadczą także dane statystyczne National Insurance Number. To rejestr, który musi wypełnić każdy legalnie zatrudniony pracownik w Wielkiej Brytanii. Od czerwca 2013 r. do czerwca 2014 r. w statystykach znalazło się 91 tys. naszych rodaków. Rok później już 128 tys. W tej kategorii wyprzedziła nas tylko Rumunia (170 tys.).
- Nie przywiązywałbym wielkiej wagi do tych danych, w obliczu planów zaostrzenia polityki imigracyjnej na Wyspach bowiem część Polaków pracujących dotychczas w szarej strefie mogła zapobiegawczo wpisać się do rejestru. Z tego tytułu możemy spodziewać się także większej liczby wniosków o brytyjski paszport - twierdzi dr Maciej Duszczyk.
Co zatem ma sprawić, że liczba wyjeżdżających w kolejnych latach zacznie spadać? - Polacy nie oczekują cudów, ale stabilizacji. Jeśli polski wzrost gospodarczy, wynoszący kilka procent, będzie utrzymywał się przez kilka lat, a wsparcie dla rodzin, szczególnie młodych, stanie się efektywniejsze, część osób zawiesi swoje plany dotyczące wyjazdu - przekonuje dr Paweł Kaczmarczyk z Wydziału Nauk Ekonomicznych UW. Dodaje jednak, że w jego opinii rządowy projekt 500+ nie jest wystarczającym argumentem za zmianą decyzji o emigracji. - Projekt zamiesza raczej na rynku pracy niż w planach potencjalnych wyjeżdżających. To zbyt mało, tym bardziej że angielski socjal, choć nie jest tak rozbudowany jak w Skandynawii, i tak przerasta polską propozycję o kilka długości - wskazuje.
Jak to wygląda w praktyce? Przeciętna angielska rodzina składająca się z dwóch dorosłych osób i dwójki dzieci może w Wielkiej Brytanii liczyć na dodatkowe wsparcie na dzieci w wysokości ok. 775 zł miesięcznie. Słabiej sytuowani dostaną także dodatki: mieszkaniowy, socjalny oraz ewentualnie dla bezrobotnych. W sumie najbiedniejsi mogą liczyć na wsparcie przekraczające 10 tys. zł. Między innymi z tego powodu Polki mieszkające w Wielkiej Brytanii zdecydowanie chętniej od pozostających w Polsce decydują się na potomstwo. Na Wyspach współczynnik dzietności wśród Polek wynosi 2,1 (więcej niż u Pakistanek i Hindusek). W kraju to już tylko 1,3.
Współpraca: Janusz Kowalski
@RY1@i02/2016/032/i02.2016.032.000000200.802.jpg@RY2@
Polacy na walizkach
Damian Furmańczyk
Polacy nie chcą wracać z emigracji. Przesyłają do kraju miliardy euro rocznie - czytaj na
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu