Hajnówka odzyskuje wyklętych
Miały być zadymy, awantury i starcia narodowców z antyfaszystami. II Marsz Żołnierzy Wyklętych w Hajnówce wzbudził gorące emocje. Oglądaliśmy go z bliska
Po jednej stronie miały stanąć siły dobra - z pacyfkami na sztandarach, prawosławni, nie-Polacy i przyjazdowe lewactwo wielkomiejskiej proweniencji, a po drugiej - narodowcy z mieczykami Chrobrego, Polacy katolicy z pałkami i racami, prawackie kibolstwo. Zdaniem policji miała być zadyma. Joanna Węcko, zastępca oficera prasowego komisariatu w Hajnówce: - To dlatego wsparły nas oddziały prewencji z Białegostoku, a łącznie na miejscu było blisko 200 policjantów, w tym 50 naszych. Spodziewaliśmy się antagonistycznie nastawionych do siebie grup, tym bardziej że zgłoszone były dwa zgromadzenia.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.