ZUS nie bank, składek nie odda
ŚWIADCZENIA
Rząd szykuje zamach na składki emerytalne wpłacone do ZUS. Tylko osoby, które udowodnią, że opłacały je przez 15 lat (po odliczeniu m.in. chorobowego), w przyszłości dostaną świadczenia. Pozostali ubezpieczeni, którym nie uda się uzbierać minimalnego stażu, po prostu stracą wpłacone pieniądze. Wcześniej rząd zapewniał, że będą one jednorazowo zwracane zainteresowanym. "Nie możemy traktować wkładu emerytalnego jako swego rodzaju rachunku oszczędnościowego na starość" - tak jednak oświadczył wiceminister pracy Marcin Zieleniecki na posiedzeniu sejmowej komisji polityki społecznej podczas omawiania wniosków płynących z przeprowadzonego przeglądu emerytalnego. Eksperci nie mają wątpliwości, skąd takie zmiany. Ich zdaniem wprowadzenie obowiązkowego stażu to koło ratunkowe rzucone ZUS. - W ten sposób rząd będzie mieć dodatkowe środki na finansowanie emerytur w obniżonym wieku. Bo ktoś musi zapłacić za realizację wyborczej obietnicy - zauważa Bogusława Nowak-Turowiecka ze Związku Rzemiosła Polskiego. ⒸⓅ B10
Bożena Wiktorowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu