Emerytury może wcześniejsze, ale pracować trzeba do śmierci
ŚWIADCZENIA
W Sejmie jest już ostateczna wersja Przeglądu systemu emerytalnego przygotowana przez rząd. Zakłada ona, że osoby, które po uzyskaniu świadczenia nadal będą pracować, nie będą miały prawa do jego przeliczenia. Innymi słowy - pomimo kontynuowania zatrudnienia ich emerytura nie wzrośnie.
Resort pracy zastrzega, że jest to tylko propozycja. Zaś eksperci nie mają wątpliwości, że chodzi o zachęcenie nas do jak najdłuższej aktywności zawodowej. - To jest działanie psychologiczne. Skoro na emeryturę będzie można przejść tylko raz w życiu, to wiele osób w trosce o swoje finanse będzie odsuwać ten moment. Nie jest wykluczone, że spora część kobiet zdecyduje się pracować do 65. roku życia - wróży Jeremi Mordasewicz, ekspert ubezpieczeniowy Konfederacji Lewiatan, członek rady nadzorczej ZUS.
W najgorszej sytuacji będą osoby, które wybiorą wcześniejsze świadczenie, po czym okaże się, że nie starcza im pieniędzy do pierwszego. Będą musiały podjąć pracę, która nie wpłynie na wysokość ich emerytury. W związku z tym będą musiały utrzymywać zatrudnienie tak długo, jak tylko pozwoli im zdrowie. ⒸⓅ A4-5
Bożena Wiktorowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu