Świadczenie wspierające wciąż budzi kontrowersje
Skala, która ma służyć ustalaniu poziomu potrzeby wsparcia, jest nieadekwatna do oceniania osób z niepełnosprawnością intelektualną. W efekcie może im być trudno uzyskać nowe świadczenie
Na zaczynającym się dzisiaj posiedzeniu Sejm ma zacząć prace nad projektem ustawy o świadczeniu wspierającym. Okazuje się, że przyjęte w ubiegłym tygodniu przez rząd przepisy zostały zmodyfikowane w porównaniu z propozycjami, które zostały przedstawione do uzgodnień w ubiegłym miesiącu. Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej (MRiPS) zdecydowało się bowiem uwzględnić zgłaszane do projektu uwagi, ale nie wszystkie, dlatego cały czas budzi on zastrzeżenia zarówno ekspertów, jak i osób niepełnosprawnych oraz ich opiekunów.
Nie będzie kontroli
Świadczenie wspierające to nowa forma pomocy finansowej, która ma być skierowana bezpośrednio do osoby niepełnosprawnej i przysługiwać jej bez względu na wiek lub wysokość dochodów rodziny. Wspomniany projekt ustawy, poza określeniem m.in. podstawowych warunków, które trzeba spełnić, aby je uzyskiwać, oraz zasad przyznawania, zawierał też przepisy dotyczące sposobu postępowania przy marnotrawieniu świadczeń. Przewidywały one, że jeżeli w stosunku do osoby niepełnosprawnej pojawią się wątpliwości co do tego, jak wykorzystuje pomoc finansową, ZUS będzie mógł wystąpić do ośrodka pomocy społecznej o ich weryfikację. Jeśli zaś zostałyby potwierdzone, to wtedy świadczenie wspierające w całości lub części byłoby przekazywane innej, wspólnie z nią zamieszkującej i gospodarującej osobie. I chociaż podobne regulacje obowiązują w innych świadczeniach, np. 500+ czy 300+, to w odniesieniu do tej formy pomocy spotkały się z powszechną krytyką. W związku z tym resort postanowił usunąć je z projektu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.