Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Jeden egzamin zdaliśmy, drugi przed nami

Ukraińscy uchodźcy po przekroczeniu polskiej granicy w Medyce. 26 lutego 2022 r.
Ukraińscy uchodźcy po przekroczeniu polskiej granicy w Medyce. 26 lutego 2022 r.fot. Wojtek Radwański/AFP/East News
Ten tekst przeczytasz w 15 minut

Wojna nam powszednieje, ale to nie znaczy, że przestaliśmy pomagać Ukraińcom. Tak, pojawiają się animozje, ale na mniejszą skalę, niż można się było spodziewać

Przez pierwsze cztery miesiące wojny byłam wyjęta z życia. Pamiętam ten czas tylko ze zdjęć. Dzięki nim widzę, jak rozwijał się mój synek. Mąż z czasem pomógł mi zbudować ścianę, bez tego bym zwariowała. Ja w Polsce, moja mama w Odessie. Kolejne nieszczęścia, chęć niesienia pomocy każdemu. Pożary, które wybuchały na zgliszczach poprzednich – wyrzuca z siebie Inessa. To jej wspomnienia z początku wojny. Na swój sposób sparzyła się na pomaganiu, na wolontariacie. Dziś wie, że gdyby działała tak dalej, byłaby to prosta droga do zatracenia siebie. Wybrała z czasem inną opcję – odkłada pieniądze i robi przelewy. Na konkretny cel, dla konkretnej osoby. To mniej spektakularne, mniej angażujące, ale pozwala żyć.

Wracamy do niektórych osób, które spotkałyśmy po 24 lutego 2022 r. O tamtych dniach opowiadają dziś, jakby zdarzyło się to dawno temu. Wielka akcja rozkręcana wysiłkiem ludzi, którzy często kompletnie nie mieli pojęcia o działalności charytatywnej. Przekonują, że tamte akcje miały głęboki sens. Dały czas niezbędny do tego, by mogła ruszyć machina pomocy ze strony państwa i dużych organizacji, które potrzebowały czasu na rozruch. Tamte dni dały im także wiedzę o nich samych i pokazały, jak ważne jest poczucie sprawczości. A to przyda się na kolejne miesiące i lata. Bo o ile test z niesienia pomocy zdaliśmy, to przed nami kolejny – z bycia razem.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.