Dziennik Gazeta Prawana logo

Odporni na hipnozę

29 czerwca 2018

By wystąpić w reality show, nie trzeba dziś niczego potrafić. Nie trzeba mieć talentu ani wiedzy. Dlaczego ludzie decydują się na występ przed kamerami i publiczne ośmieszenie? Jedni mówią, że to zabawa, inni traktują to jako nowe wyzwanie. A chwilowa sława ma być wyłącznie "miłym dodatkiem"

Do niedawna z telewizyjną hipnozą kojarzył się prawie tylko Anatolij Kaszpirowski. Charakterystycznym "Adin, dwa, tri" zaczynał się każdy odcinek programu nadawanego w Polsce począwszy od 1989 r. Według szacunków OBOP aż 76 proc. Polaków deklarowało, że oglądało albo chociaż słyszało o "Teleklinice doktora Anatolija Kaszpirowskiego", którą telewizyjna Dwójka emitowała aż trzy lata. Pochodzący z Ukrainy hipnotyzer do dziś na swojej stronie internetowej chwali się popularnością w Polsce i spotkaniami z polskimi naukowcami, wystąpieniami w kościołach oraz wielkim seansem zorganizowanym w 1990 r. w warszawskiej Sali Kongresowej. To wtedy również polscy widzowie zdecydowali, że Kaszpirowskiemu należy się Wiktor - nagroda przyznawana osobowościom telewizyjnym.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.