Zaprzęgnięci w niesprawdzone informacje
Pomimo coraz łatwiejszego dostępu do wiadomości wolimy zamykać się w informacyjnych bańkach
Niechętnie sięgamy po prasę, informacji nie szukamy już nawet na popularnych portalach w sieci, tylko zawierzamy Facebookowi czy Twitterowi. Często nawet nie czytamy, bo zasmakowaliśmy w memach – staliśmy się pokoleniem TL;DR (Too long; didn’t read, czyli „za długie; nie przeczytałem”). – Nastolatkowie koncentrują się na tytule i nagłówku, rzadko docierają do końca materiału. Starsi, choć starają się w całości czytać artykuły, z reguły nie zwracają uwagi na źródło informacji– tłumaczy Małgorzata Kilian, założycielka Stowarzyszenia Demagog, weryfikującego wypowiedzi polityków.
Na dodatek zmienił się nasz sposób konsumowania informacji. Samo oglądanie czy czytanie, nawet pobieżne, już nie wystarcza, bo równolegle sprawdzamy zasłyszane czy przeczytane informacje w sieci albo komentujemy wydarzenia na portalach społecznościowych. – Ale uwaga człowieka jest w znacznej mierze linearna. Choć możemy jednocześnie rozmawiać i prowadzić samochód, to konsumpcja dwóch mediów w tym samym czasie powoduje, że na ogół przeoczamy dużą część informacji – mówi prof. Tomasz Gackowski, medioznawca z Uniwersytetu Warszawskiego.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.