Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Mogę być warczącą suką

Mogę być warczącą suką
16 maja 2019
Ten tekst przeczytasz w 15 minut

Może i rząd dał więcej pieniędzy na pomoc osobom ze znaczną niepełnosprawnością, ale i tak za mało w stosunku do potrzeb. System jest niespójny, chaotyczny, pospinany na agrafki. Januszowy, można powiedzieć. I ekstremalnie nieżyczliwy

Środowisko RON – czyli rodziców osób ze znacznymi niepełnosprawnościami – ma zjechać z całej Polski do stolicy 23 maja. Zbiórka o 12.00 przed Pałacem Prezydenckim. Na facebookowych fanpage'ach wrze. Zwołują się, umawiają, pomstują na PiS: że oszukalł, że system jak nie działał, tak nie działa, że ustawa za życiem to bubel. Pieniędzy też nie ma – bo te 100 zł z małym kawałkiem, o jakie zpodniesiono rentę socjalną (z 84 proc. do 100 proc. najniższej renty z ZUS), na pewno nie załatwia sprawy.

Rodzice w kalendarzach skreślają liczbę dni, jakie zostały do protestu i zapewniają, że nie odpuszczą. Że przez ostatni rok narosła w nich złość. Podsycana nie tylko brakiem dobrej zmiany, ale też pamięcią o upokorzeniach, jakie musieli przełknąć, kiedy razem z dziećmi okupowali Sejm, a politycy próbowali ich z niego wypchnąć. Mają poczucie, jakby nie istnieli, nie liczyli się w przeciwieństwie do „zdrowego społeczeństwa”, dla którego stanowią tylko obciążenie. Teraz do Sejmu ich nie wpuszczą, więc będą protestować na ulicach Warszawy i mówić o swoich postulatach. Na początek – 500 zł dodatku rehabilitacyjnego dla osoby niepełnosprawnej, bez kryterium dochodowego. Teraz otrzymują one rentę w wysokości 935 zł netto, a za takie pieniądze nie da się przeżyć, nie mówiąc o rehabilitacji, sprzęcie czy lekach.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.