Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

W MAiC tylko dwa projekty ciekawe dla lobbystów

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Legislacja

Albo lobbingu w Polsce w ogóle nie ma, albo ustawa o działalności lobbingowej w procesie stanowienia prawa (Dz.U. z 2005 r. nr 169, poz. 1414 ze zm.) jest kompletnie martwa - taki wniosek nasuwa się po lekturze informacji ministerstw o działaniach zawodowych lobbystów. Resorty mają obowiązek każdego roku publikować takie informacje na do końca lutego. I co roku odnotowują co najwyżej pojedyncze kontakty z lobbystami. Dane za ubiegły rok opublikował już m.in. resort administracji i cyfryzacji: zawodowi lobbyści podejmowali tu działania zaledwie dwa razy. Chodziło o projekt nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji oraz projekt rozporządzenia w sprawie bazy danych geodezyjnej ewidencji sieci uzbrojenia terenu, bazy danych obiektów topograficznych oraz mapy zasadniczej. Te dwa przypadki to i tak 200 proc. więcej niż rok wcześniej (w 2011 r. MAiC odnotował zero działań lobbystycznych).

- Są takie resorty, które piszą co roku w sprawozdaniach, że nie zaobserwowały aktywności lobbystów. Czy to oznacza, że nie było kontaktów z lobbystami? Zapewne nie. To oznacza tylko tyle, że żaden zarejestrowany lobbysta nie kontaktował się z urzędnikami. Kontaktów z nieformalnymi lobbystami nikt nie odnotowuje, bo nie ma takiego obowiązku - wskazuje Grażyna Kopińska z Programu Przeciw Korupcji Fundacji Batorego.

Na poziomie rządowym wciąż brakuje jednolitych reguł kontaktów urzędnik - lobbysta. Resorty na własną rękę próbują usystematyzować te zasady. Na przykład w MAiC opracowano kodeks dobrych praktyk w kontaktach zewnętrznych. Zaleca on, aby spotkania z osobami, które mogą wywierać wpływ, odbywały się w obecności minimum dwóch osób ze strony ministerstwa. Po spotkaniu powinna powstać notatka. Należy rozważyć nagranie spotkania, a umawiać się tylko po pisemnym wniosku. Urzędnicy unikają więc takich kontaktów, bo wiążą się z dodatkowymi obowiązkami.

Zdaniem dr. Tomasza Zalasińskiego, konstytucjonalisty z kancelarii Domański Zakrzewski Palinka, w rządzie powinny zacząć obowiązywać jednolite standardy udziału obywateli, organizacji społecznych i gospodarczych w pracach nad projektami ustaw i rozporządzeń.

- W resortach już rozpoczęto tworzenie zespołów do spraw oceny skutków regulacji. Do ich zadań - jak można sądzić - będzie należało również czuwanie nad należytą jakością konsultacji, również z ekspertami gospodarczymi - uważa dr Zalasiński.

Ewa Ivanova

ewa.ivanova@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.