Konwencja dzieli PiS
Pomysł wypowiedzenia konwencji stambulskiej, dotyczącej zwalczania zjawiska przemocy domowej wobec kobiet, budzi kontrowersje nawet w obozie PiS. – Ziobryści chcą pokazać, że są prawdziwymi konserwatystami. Pytanie, na ile to, co robią, jest korzystne dla całego obozu prawicy i Polski – zastanawia się jeden z polityków PiS.
Konwencję Polska ratyfikowała w 2015 r. Dlaczego więc temat wypływa dopiero teraz? Przedstawiciele Solidarnej Polski twierdzą, że punktem zwrotnym była dla nich ustawa antyprzemocowa, przyjęta przez Sejm wiosną. Ich zdaniem skoro polskie przepisy idą dalej niż postanowienia dokumentu Rady Europy, najwyższa pora wypowiedzieć konwencję, która „bocznymi drzwiami próbuje wprowadzić pseudonaukową ideologię gender”.
Ofensywa ziobrystów może mieć także inny cel – wypracowanie lepszej pozycji przetargowej przed szykowaną rekonstrukcją rządu. A przy okazji to także taktyczny ruch mający na celu osłabienie rosnącej w siłę Konfederacji. ©℗ A2–3
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.