Słaby złoty, silne wojsko
Od tygodnia wiemy ju ż , ż e projekt „ ustawy o obronie ojczyzny ” istnieje. Zosta ł pokazany jako ś ci ś ni ę ty klipsem plik kartek przy okazji konferencji wicepremiera Jaros ł awa Kaczy ń skiego i szefa resortu obrony Mariusza B ł aszczaka. Co zawiera, dowiedzieli ś my si ę z prezentacji. Wiemy m.in., ż e przewiduje on powo ł anie Funduszu Wsparcia Si ł Zbrojnych (FWSZ) - jeszcze jednego funduszu celowego, kt ó rym zarz ą dza ć ma pa ń stwowy Bank Gospodarstwa Krajowego. Wiemy te ż , gdzie znajd ą si ę pieni ą dze, kt ó re b ę d ą zasila ć FWSZ. Pr ó cz sprzeda ż y obligacji (Skarbu Pa ń stwa i samego funduszu) oraz wp ł at z bud ż etu pa ń stwa, maj ą to by ć wp ł aty z zysku Narodowego Banku Polskiego.
Nie wiemy, czy i jak udział banku centralnego w finansowaniu armii będzie (jest?) zapisany w projekcie ustawy. Zaraz przychodzi jednak do głowy pytanie: „po co?”. Przecież dziś 95 proc. zysku, jaki wypracowuje NBP, trafia do budżetu. Skąd pieniądze łatwo skierować np. na siły zbrojne. Transfery z banku do kasy państwa dotychczas nie były w żaden sposób „znaczone” - można było je wykorzystać w dowolny sposób, o ile był zgodny z ustawą budżetową. Teraz najwyraźniej jakiś znacznik się pojawi.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.