Boję się przypadkowego polexitu tak, jak było z brexitem
Paczos: Dług publiczny i inflacja to najbardziej dyskutowane tematy, choć wyzwania dla gospodarki leżą gdzie indziej. Dotyczą edukacji, zdrowia i relacji z UE
Na początek zapytam o to, jak - z perspektywy osoby pracującej w Wielkiej Brytanii - ocenia pan obecną sytuację w Polsce, na ile uzasadnione - pańskim zdaniem - są porównania naszej sytuacji z brexitem?
Podobieństwa są tak wyraźne, że trudno ich nie zauważyć. Tak samo jak dzisiaj w Polsce narracja antyeuropejska w Wielkiej Brytanii opierała się na silnym emocjonalnym przekazie: nie będziemy pozwalać unijnym urzędnikom decydować za nas; pora „odzyskać” suwerenność. Tematy też były te same: rola sądów europejskich, w tym Trybunału Sprawiedliwości UE i kryzys migracyjny. Pojawili się nawet ekonomiści, którzy, opierając się na wątpliwych metodologiach, liczyli, ile Wielka Brytania traci na uczestnictwie we wspólnym rynku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.