Cień Kwaśniewskiego, czyli fałszywy prezydencki bonus
B e z względu na to, czy ktoś głosuje na lewicę, prawicę czy centrum, gdzieś z tyłu głowy ma wdrukowane, że urzędująca głowa państwa dostaje w kampanii rodzaj prezydenckiego bonusa. Może rywalizacja nie będzie dla niej spacerkiem, ale na pewno jej przewaga od początku będzie duża.
W 2000 r. Kwaśniewski wygrał wybory w pierwszej turze, a żaden z jego poważniejszych kontrkandydatów – Andrzej Olechowski czy Marian Krzaklewski – nie przekroczył 20 proc. poparcia. Przewaga związana ze sprawowanym stanowiskiem wpływała nawet na to, jak wyborcy postrzegali wygląd i kwalifikacje prezydenta. Jeden ze sztabowców Olechowskiego opowiadał kiedyś o szoku, jaki przeżył, gdy zapoznał się z wynikami badań dotyczących wizerunku poszczególnych kandydatów. – Okazało się, że w oczach Polaków Kwaśniewski był wyższy i lepiej wykształcony niż Olechowski – wspominał. Warto przypomnieć, że i Olechowski, i Krzaklewski mieli doktoraty, a Kwaśniewski nie skończył studiów. Były prezydent ma też nieco ponad 170 cm wzrostu, podczas gdy Olechowski mierzy niemal dwa metry.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.