Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Nie rozwiązujmy problemów, twórzmy własne

Na część wyborców mobilizująco działa tematyka praw osób nieheteroseksualnych
Na część wyborców mobilizująco działa tematyka praw osób nieheteroseksualnych
14 czerwca 2020
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

J ak wielu urodzonych na warszawskim Grochowie w latach 40., mój ojciec zaczął palić wcześnie. Palił dużo. Od najmłodszych lat codziennie odwiedzał kiosk. Jak przystało na dziecko z robotniczej rodziny, nie znosił komunistów, więc nie kupował prasy. Opowiadał jednak, że przez lata zauważył pewną prawidłowość. Jeżeli nagle w kiosku pojawiały się magazyny z golizną, to oznaczało, że za chwilę pojawi się kryzys i potencjalna zmiana w kierownictwie partii. Władza, przeczuwając kłopoty, postanawiała rozkręcać igrzyska. Nie ma w tym mechanizmie nic specjalnie odkrywczego i niezwykłego. Czysta gra na emocjach. Nie jest również specjalnie odkrywcze snucie analogii pomiędzy współczesną Polską a PRL. Niestety, podobieństw jest coraz więcej. Trudno jednak przy tym nie wspomnieć żartu, że realny socjalizm to system bohatersko rozwiązujący problemy, które sam tworzy. Dokładnie tak jak PiS i prezydent Andrzej Duda.

Tak jak dwa lata temu toczyliśmy bohaterski bój o historyczną prawdę z całym światem – zakończony zwycięskim odwrotem na z góry upatrzone pozycje – tak teraz rozpoczęliśmy wojnę z ideologią LGBT. Ta wojna jest jeszcze ciekawsza niż ta sprzed dwóch lat. O ile w kwestii prawdy historycznej rzeczywiście zdarzały się krzywdzące Polskę określenia i uproszczenia, o tyle z ideologią LGBT walczyć jest łatwiej – bo jej po prostu nie ma. Są za to zwykli ludzie, dokładnie tacy jak my. Mają matki, ojców, braci, dzieci, mają przyjaciół i problemy z nadwagą. Mają wkurzających szefów, bilety miesięczne, rowery, golfa III, a woleliby jakieś nowsze auto. Jak wszyscy mają też zazwyczaj kogoś, kogo kochają i z kim robią zakupy. Tak było, jest i będzie. Nie ma w tym ideologii, lecz są ludzie, którzy zaczęli się w Polsce czuć coraz lepiej i swobodniej. I – jak wszyscy widzieliśmy – nikomu specjalnie to nie przeszkadzało.

Polskim dzieciom słynna seksualizacja grozi przez wszechobecną pornografię. Polskie dzieci cierpią z powodu internetowej przemocy, biedy, a przede wszystkim z powodu rozpadu rodzin. Porzucane przez ojców dobrze znają wychowanie przez pary jednopłciowe – mamę i babcię. To są realne problemy, z którymi od lat radzimy sobie słabo. Niestety, z kilku badań socjologicznych wyszło, że na część wyborców mobilizująco działa tematyka praw osób nieheteroseksualnych. Poszczucie na innych i postraszenie zagrożeniem, którego nie ma, może być skutecznym narzędziem politycznym.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.