Plamka żółta
W je dnym z filmów dokumentalnych osoba z kręgów rządowych mówi, że chciała być blisko, żeby zrozumieć schemat działania władzy, ale po czasie okazało się, że nie tylko go nie zrozumiała, lecz także znalazła się w plamce żółtej. Plamka żółta to schorzenie oka, które powoduje, że traci się widzenie centralne, a obraz staje się zniekształcony. Dokładnie ten opis przychodzi mi do głowy, gdy obserwuję każdą władzę: szybko traci ostrość widzenia, co uniemożliwia jej ocenę realnej sytuacji.
Tak jest w przypadku strajku medyków. Na ulicę wyszli ludzie nie dlatego, żeby cynicznie wykorzystać dobry moment i zawalczyć o podwyżki, ale dlatego, że narasta w nich frustracja, wściekłość, bezsilność i żal. Dlaczego teraz? To nie ma znaczenia. Problem jest realny. Nie dość tego, po raz pierwszy jest to tak masowy protest łączący różne środowiska medyczne. To już nie są sami lekarze czy pielęgniarki. To także ratownicy, położne, diagności, fizjoterapeuci, a wsparcie dali nawet dyrektorzy szpitali. Tymczasem reakcje polityków z partii rządzącej wskazują, że nie rozumieją tej frustracji.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.