Dziennik Gazeta Prawana logo

Puk, puk, my z interwencją poselską

5 maja 2020

Jeśli ktoś z państwa ma zarejestrowaną działalność gospodarczą w domu, niech ma świadomość, że z wizytą może przyjść nie tylko kurier z zamówionymi przez internet ubraniami oraz dostawca pizzy, lecz także polski ‒ wybrany przez naród ‒ parlamentarzysta. I gdy państwo parlamentarzysty do chałupy nie wpuszczą, może on wezwać prokuraturę. A przynajmniej przedwczoraj to zrobili posłowie Lewicy, gdy odmówiono im wstępu na teren drukarni.

Sprawa wygląda tak: w art. 20 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora znajduje się uprawnienie dla parlamentarzystów do przeprowadzania interwencji. Taką interwencję można podjąć w organie administracji rządowej i samorządu terytorialnego, zakładzie lub przedsiębiorstwie państwowym oraz organizacji społecznej, a także w jednostkach gospodarki niepaństwowej. Podczas interwencji można wejść na teren jednostki. No i posłowie Lewicy uznali, że polscy przedsiębiorcy to właśnie „jednostki gospodarki niepaństwowej”. Mogą więc wchodzić na teren prywatny każdej polskiej firmy. Oczywiście ustawodawcy nie chodziło o to, by parlamentarzysta mógł przeskakiwać przez płot bądź przecinać sekatorem kłódkę, lecz by po prostu się umówił z właściwym kierownikiem na rozmowę. Ale niektórzy są przecież wybrańcami narodu i oni się z nikim umawiać nie będą. Przy okazji posłowie Lewicy chcieli zajrzeć w dokumenty firmowe, bo wspomniana drukarnia prowadziła w ostatnich dniach druk kart parawyborczych. Do czego upoważnienia już żadnego ‒ nawet sprowadzając przepisy do absurdu ‒ nie mają, bo w przepisie zezwalającym na wgląd w dokumentację nie wymieniono jakże jasnego w 2020 r. pojęcia jednostki gospodarki niepaństwowej. Może więc rzeczywiście lepiej, bo skuteczniej byłoby przyjść w nocy z sekatorem i dokumenty po prostu wykraść?

Pozostało 87% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.