Urzędnicy nie zarobią na rozliczaniu KPO
Z czego zamierzamy sfinansować dodatkową pracę osób zajmujących się eurodotacjami? Resort finansów mówi, że z niczego
Krajowy Plan Odbudowy (KPO) jest nie tylko zakładnikiem sporu o praworządność. KE przeciągnęła jego opiniowanie co najmniej do września i nadal do wynegocjowania pozostają ważne kwestie. Jedna z nich dotyczy tego, czy i kto zapłaci za rozliczenie projektów. „Fundusz Odbudowy to środki na realizację reform i powiązanych inwestycji o znaczeniu publicznym” - odpowiada Ministerstwo Finansów (MF) na pytanie DGP. „Komisja Europejska nie przewiduje wsparcia technicznego dla KPO, a w związku z tym MF nie przewiduje finansowania tego typu działań z budżetu państwa” - czytamy w otrzymanej odpowiedzi.
Sprawa jest jedynie pozornie błaha. To kwestia sfinansowania pracy urzędników, którzy zajmą się rozliczeniem nowych europejskich projektów. W odróżnieniu od KPO fundusze europejskie z polityki spójności - które wraz z polityką rolną stanowią dwa kluczowe źródła unijnych transferów - przewidywały środki także na pomoc techniczną. Tylko w tej perspektywie finansowej w latach 2021-2027 dostaniemy 76 mld euro w ramach polityki spójności. Jak czytamy w projekcie Umowy Partnerstwa - dokumencie, w którym zapisano, jak zamierzamy wydać te pieniądze w ciągu siedmiu lat - na „obsługę” projektów przewidziane będzie 2,3 mld euro, a więc 3 proc. całej sumy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.