Lewica wuja Włodka – nowa, stara czy pod progiem?
P olityka dziwnych nieraz daje człowiekowi kompanów”. To angielskie powiedzenie, trawestacja dialogu z „Burzy” Szekspira, dobrze opisuje najnowszą schizmę na lewicy. I o ile pojawienie się kolejnego konfliktu wewnątrz lewicowego środowiska już nie może zaskakiwać, to warto choć spróbować rozczytać się, o co tym razem chodzi.
W największym skrócie: obserwujemy koniec długiego marszu i wynoszenia sztandaru SLD z polskiej sceny politycznej. Sojuszu nie pogrzebała ani kandydatura Magdaleny Ogórek, ani pojawienie się na scenie partii Razem, ani nawet historyczne wybory 2015 r., które na cztery lata wyrzuciły lewicę z parlamentu. Ostatecznie markę SLD skreśla odwieczny członek tego ugrupowania, Włodzimierz Czarzasty, którego marzeniem było od 2019 r. stworzenie nowej lewicowej partii, której on będzie liderem i przewodniczącym. Marzenie Czarzastego zdaje się spełniać.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.