Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Kwadratura koła z głosowaniem w Sejmie

24 marca 2020

Przez epidemię posłowie nie mogą się zebrać na Wiejskiej

Na pilne uchwalenie czeka kolejna ustawa koronawirusowa. Sposobem na wybrnięcie z sytuacji miałaby być zmiana Regulaminu Sejmu i obrady w trybie awaryjnym. Jak miałyby wyglądać? Tu między politykami jest spór. PiS proponuje, by do minimum ograniczyć liczbę osób, które pojawią się w parlamencie. – Będą delegowane reprezentacje klubów. Pozostali posłowie będą mogli uczestniczyć zdalnie – mówiła wczoraj marszałek Elżbieta Witek. Posłowie mają służbowe tablety oraz telefony – w ten sposób utrzymywaliby kontakt z izbą, a nawet brali udział w głosowaniach. Próba generalna miałaby się odbyć w czwartek. – Głosowania będą odbywać się wolniej, wyniki pokazywałyby się po około czterech minutach na telebimie. Posłowie, którzy będą chcieli przyjechać do Sejmu i nie pracować zdalnie, będą mogli to zrobić. Może się okazać niedługo, że wielu z nas obejmie kwarantanna. Dlatego nowe przepisy są tak ważne – uzasadniała zmiany marszałek.

Ale na takie rozwiązanie nie zgadza się część opozycji – PO i Konfederacja. Pojawia się więc pytanie, czy PiS będzie miał kworum, tym bardziej że kilku jego posłów już przebywa w izolacji, więc nie byliby w stanie głosować osobiście. Zdaniem PO, propozycja PiS jest niezgodna z konstytucją, gdyż posłowie, żeby wprowadzić zmiany w regulaminie, powinni zebrać się na obradach w gmachu Sejmu. Dlatego PO proponuje spotkanie pełnego składu przy Wiejskiej, ale rozrzucenie parlamentarzystów po różnych salach, by zminimalizować ryzyko zarażenia koronawirusem.

Pozostało 91% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.