Wybory zeszły na trzeci plan
Ludzie boją się iść na majowe głosowanie. Grozi nam najniższa frekwencja w historii prezydenckich elekcji – wynika z najnowszego sondażu United Surveys dla DGP i RMF FM.
Blisko 72 proc. ankietowanych uważa, że I tura wyborów prezydenckich – zaplanowana na 10 maja – powinna zostać odłożona. Tylko ok. 16 proc. ocenia, że głosowania nie trzeba przekładać; nieco ponad 12 proc. nie ma zdania. Tak jednoznaczne wyniki mogą utrudnić obozowi władzy przekonywanie, że proces wyborczy – mimo ogłoszonego stanu epidemii – nie jest zagrożony.
Analizując odpowiedzi badanych, można wskazać jeszcze jedną prawidłowość – w aktualnej sytuacji Polakom nie w głowie rywalizacja pretendentów do fotela prezydenckiego. Gdyby wybory miały się odbyć w minioną niedzielę, udział w nich zadeklarowało mniej niż 40 proc. Większość (55,4 proc.) nie udałaby się do lokali wyborczych. To najniższy wynik w historii IBRiS lub United Surveys, które robią sondaże dla DGP i RMF FM. – To i inne badania pokazują, że Polacy nie tylko stracili zainteresowanie wyborami, ale przede wszystkim boją się pójść zagłosować, by się nie zarazić – podkreśla Marcin Duma z United Survey. Te obawy dotyczą elektoratów wszystkich kandydatów.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.