Kiedy wyborczy peleton dotrze do mety
Opozycja poważnie rozważa wariant solidarnego wycofania swoich kandydatów
W taki sposób chciałaby zmusić obóz rządzący do przesunięcia terminu wyborów prezydenckich, zaplanowanych na 10 maja. W grę wchodzą też inne scenariusze.
Termin zgłaszania do Państwowej Komisji Wyborczej (PKW) list poparcia kandydatów mija za tydzień. Większość komitetów dostarczyła już wymagane 100 tys. podpisów. Dziś koło południa dokumenty w PKW złożą sztabowcy Andrzeja Dudy. – Zbliżamy się do 2 mln podpisów – mówi nam polityk PiS. Główna konkurentka prezydenta Małgorzata Kidawa-Błońska złożyła 512 tys. podpisów. Robert Biedroń – 285 tys., Krzysztof Bosak – 270 tys., Władysław Kosiniak-Kamysz – 180 tys., a Szymon Hołownia – 150 tys. PKW weryfikuje ich tylko 100 tys. Reszty liczyć nie będzie. Sztaby jednak zbierają więcej, by zabezpieczyć się w razie odrzucenia części podpisów. A przy okazji chcą pokazać polityczną siłę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.