Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Kwadratura koła, czyli Sejm z zagrożeniem w tle

16 marca 2020

Bez względu na to, jak dobre będą pomysły na zmianę prawa w związku z koronawirusem, powstaje pytanie, jak je uchwalić, by zminimalizować ryzyko zakażenia posłów

W przyszłym tygodniu Sejm ma się zająć drugą specustawą koronawirusową proponowaną przez rząd czy poprawkami Senatu do ustawy budżetowej. Wobec epidemii powstaje jednak pytanie, jak zorganizować posiedzenie. Z rozporządzenia ministra zdrowia wynika, że maksymalnie zgromadzenia nie powinny przekraczać 50 osób. Oczywiście posiedzenie Sejmu, nawet jeśli zbierze się w pełnym składzie, nie będzie łamało prawa. Ale nawet od przedstawicieli rządu słyszymy, że zwoływanie dzisiaj 460 posłów to gigantyczne ryzyko. Tym bardziej, że w praktyce, oprócz parlamentarzystów, podczas posiedzenia w budynku muszą być urzędnicy, straż marszałkowska czy media – łącznie w ciągu kilku godzin na jednym terenie będzie ponad pół tysiąca osób.

Nasi rozmówcy przyznają, że rozwiązanie tego problemu to kwadratura koła. Już w piątek klub Lewicy pytał szefową kancelarii Sejmu, jakie są możliwości, i dowiedział się, że obrady oznaczają zebranie posłów na jednej sali. Artykuł 7 regulaminu Sejmu mówi, że: „na posiedzeniach posłowie zajmują stałe, wyznaczone miejsca na sali posiedzeń”.

Pozostało 91% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.