Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Obrotowe drzwi z resortu zaprowadziły do Google’a

Urzędniczka, która przeszła do cyfrowego koncernu, pracowała w departamencie gospodarki cyfrowej MRPiT
Urzędniczka, która przeszła do cyfrowego koncernu, pracowała w departamencie gospodarki cyfrowej MRPiT
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Urzędniczka Ministerstwa Rozwoju pracująca nad ważną dla gigantów cyfrowych regulacją zostaje zatrudniona przez jednego z nich. Rodzi to pytania o konflikt interesów

Jagoda Zakrzewska pracowała w Ministerstwie Rozwoju, Pracy i Technologii dziesięć miesięcy. Odeszła w czerwcu, by od razu rozpocząć pracę w Google’u. Informację o tym, wraz ze zrzutem ekranu z profilu Zakrzewskiej na LinkedInie, podał na Twitterze Jan Zygmuntowski (rozmowę z nim publikujemy obok). W piątek wysłaliśmy pytania do resortu. Poprosiliśmy o potwierdzenie i zapytaliśmy, czy nie doszło do konfliktu interesów. Wczoraj tuż przed zamknięciem tego wydania otrzymaliśmy odpowiedź: „Dziękujemy za pytanie, jesteśmy w trakcie przygotowywania odpowiedzi”. Z kolei Google odpowiedział nam, że stara się zatrudniać najlepszych ekspertów, a rekrutacje są otwarte i każdy może się do nich zgłosić. „Informujemy o tym transparentnie. Sugestie, jakoby miały miejsce jakiekolwiek niewłaściwe działania, są bezpodstawne i nieprawdziwe” – napisało biuro prasowe koncernu.

Była urzędniczka pracowała w departamencie gospodarki cyfrowej, który przygotowywał stanowisko resortu do kodeksu rynków cyfrowych (DMA), zaproponowanego w grudniu przez Komisję Europejską. Razem z kodeksem usług cyfrowych (DSA) będzie to pierwsza regulacja platform internetowych, która obejmie cały rynek wewnętrzny w UE. A więc będzie również dotyczyć Google’a.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.